Złe informacje dla fanów Mass Effecta? Serial przepisany, powód prozaiczny
Mass Effect to jedna z tych marek, przy których oczekiwania od początku są potężne. Mówimy przecież o serii, która dla wielu graczy jest absolutną czołówką science fiction w gamingu, a przy okazji o uniwersum, które aż prosi się o dużą, telewizyjną adaptację. Problem w tym, że właśnie takie projekty najłatwiej też wykoleić, bo bardzo trudno zadowolić jednocześnie fanów oryginału i widzów, którzy z grami BioWare nigdy nie mieli nic wspólnego. Sama produkcja jest oficjalnie rozwijana przez Amazon MGM Studios, a za sterami stoją Daniel Casey i showrunner Doug Jung.
I wygląda na to, że właśnie ten drugi front stał się teraz kluczowy. Według najnowszych doniesień scenariusze do serialowego Mass Effect mają zostać przepisane tak, by całość była bardziej przystępna dla osób spoza growego środowiska. Co ciekawe, równocześnie mówi się, że projekt jest już właściwie "na progu" wejścia w produkcję, więc nie chodzi o całkowite wywrócenie wszystkiego do góry nogami, tylko raczej o próbę lepszego ustawienia kierunku, zanim wszystko ruszy na dobre. Na ten moment trzeba jednak podkreślić jedno - to wciąż nie jest oficjalny komunikat Amazona, a informacja krążąca jako branżowy przeciek.
Z jednej strony może to budzić lekki niepokój, bo fani takich marek zwykle źle reagują na hasła w stylu "bardziej dla nie-graczy". Z drugiej - jeśli Amazon rzeczywiście chce uniknąć sytuacji, w której serial okaże się zbyt hermetyczny, to taki ruch wcale nie musi oznaczać katastrofy. Tym bardziej że z projektem łączona jest część ekipy pracującej wcześniej przy Fallout, a wcześniejsze przecieki castingowe sugerowały, że twórcy już od pewnego czasu budują dość konkretny zarys obsady i świata. Krótko mówiąc - coś tu wyraźnie się dzieje, więc pozostaje nam czekać.