Każda firma chciałaby takiego wodza. Po 36 latach zasłużony twórca gier opuszcza firmę
Brian Raffel, współzałożyciel legendarnego studia Raven Software, oficjalnie ogłosił przejście na emeryturę po niesamowitych 36 latach kształtowania branży gier wideo.
Raffel, który wraz z bratem Steve’em powołał studio do życia w 1990 roku, pełnił funkcję wiceprezesa od samego początku, a od 1997 roku sprawował rządy jako szef studia. Warto tutaj sprostować pewną kwestię - Brian nie jest „36-letnim pracownikiem” w kontekście wieku; on spędził aż 36 lat na samym szczycie Raven, przechodząc drogę od wczesnych projektów na Amigę aż po współczesne hity z serii Call of Duty.
Pod jego wodzą Raven Software wyrosło na prawdziwego specjalistę od pierwszoosobowych strzelanek, dostarczając graczom takie kamienie milowe jak Heretic, krwawe Soldier of Fortune czy do dziś uwielbiane przez fanów Gwiezdnych Wojen serie Jedi Outcast i Jedi Academy.
Od momentu przejęcia studia przez Activision w 1997 roku, Raffel piastował również stanowisko wiceprezesa u wydawcy, stając się jednym z najbardziej doświadczonych liderów w strukturach giganta. W ostatnim czasie przygotowywał firmę do zmian, dzieląc stanowisko szefa studia z Dave’em Pellasem od 2024 roku.
W swoim emocjonalnym pożegnaniu w serwisie LinkedIn, Raffel podkreślił, że ta wieloletnia podróż była dla niego trudna do opisania słowami, wyrażając szczególną wdzięczność swojemu bratu za wspólną odwagę przy budowaniu marki i dołączeniu do Activision. Głos zabrał również John Romero, współtwórca Dooma, który pogratulował koledze po fachu, zauważając, że przetrwanie jednego zespołu deweloperskiego w tak zmiennej branży przez blisko cztery dekady to wyczyn niemal nadludzki.