"Nie kupię domu, ale za to mam PS5 Pro". Wysokie ceny za konsole sprawiły, że są to "pudełka premium"
Kiedy w listopadzie 2024 roku PS5 Pro debiutowało w cenie 699 dolarów, wielu pukało się w czoło. Jednak kwiecień 2026 roku przyniósł scenariusz, którego nikt nie chciał brać na poważnie: cena konsoli wzrosła do absurdalnych 900 dolarów.
Powód jest prozaiczny i bolesny - globalny głód komponentów (pamięci RAM i modułów logicznych) wywołany przez korporacje budujące centra danych dla AI sprawił, że Sony, zamiast wziąć koszty na siebie, przerzuciło je bezpośrednio na graczy.
Jak zauważa Jade King z TheGamera w swoim felietonie, doszliśmy do momentu, w którym gaming przestał być „przystępnym luksusem”. Dziś wybór jest prosty: albo kupujesz nową konsolę, albo opłacasz czynsz za dany miesiąc:
„Domu i tak nigdy nie kupię, więc przynajmniej mam to pudełko za 900 dolców” - to zdanie stało się smutnym mottem pokolenia graczy.
Największym problemem nie jest jednak sama cena, a to, co za nią otrzymujemy - lub czego nie otrzymujemy. W analogicznym punkcie życia PS4, gracze mogli przebierać w takich hitach jak God of War, Spider-Man czy Horizon. Dziś, w połowie 2026 roku, liczba prawdziwych gier ekskluzywnych na PlayStation daje się policzyć na palcach jednej ręki.
Sony stało się korporacją kojarzoną głównie z zamykaniem utalentowanych studiów (Bluepoint Games), kasowaniem ambitnych projektów i windowaniem cen hardware’u, który służy głównie do ogrywania starszych tytułów w nieco lepszej oprawie. Trudno znaleźć racjonalny powód, by wydać dodatkowe 100 czy 200 dolarów na sprzęt, na którym po prostu nie ma w co grać poza tasiemcowymi grami-usługami.
Przez dekady w świecie konsol obowiązywała jedna, nienaruszalna zasada: sprzęt z czasem tanieje. Jeśli nie stać cię było na premierę, wiedziałeś, że za dwa-trzy lata kupisz konsolę w wersji Slim za ułamek początkowej kwoty. Ta zasada właśnie legła w gruzach. Obecna generacja PlayStation nie tylko nie tanieje, ale drastycznie drożeje, co budzi uzasadniony lęk przed tym, co przyniesie przyszłość.
Jeśli mid-genowy upgrade kosztuje dziś 900 dolarów, to czy PlayStation 6 na start przebije barierę 1000 dolarów?