„Daredevil: Born Again” zaskakuje. To nie koniec Kingpina w MCU
Wspaniałe wieści dla wiernych fanów Marvela. Choć drugi sezon serialu „Daredevil: Born Again” zwiastuje rychły upadek burmistrza Fiska, twórcy uspokajają widzów.
To z całą pewnością nie będzie ostateczny koniec postaci legendarnego Kingpina w tym mrocznym uniwersum.
Choć polityczna kariera bezwzględnego złoczyńcy ma niebawem dobiec końca, jego długa historia absolutnie nie ulegnie nagłemu przerwaniu.
Showrunner bardzo jednoznacznie zaznaczył, że szybki upadek Fiska z fotela burmistrza otworzy zupełnie nowy rozdział w jego życiu. Aktor Vincent D'Onofrio jest po prostu zbyt cenny dla całej korporacji, aby tak łatwo zrezygnować z jego wprost magnetycznej, genialnej kreacji.
Taka niezwykle optymistyczna deklaracja mocno sugeruje, że kultowy złoczyńca powróci do swoich mafijnych korzeni. Fani od dawna pragną jego gościnnych występów w kolejnych, wielkich produkcjach z tego niezwykle rozbudowanego i zyskownego, superbohaterskiego świata MCU.
Niezależnie od dalszego rozwoju fabuły, ta mocna obietnica kontynuacji losów legendarnego Kingpina zadowoli każdego odbiorcę. Władca mrocznego podziemia pozostanie królem nowojorskich ulic, a widzowie wciąż podziwiać jego niesamowicie brutalne oraz taktyczne intrygi.