Antony Starr znajdzie się w obsadzie Resident Evil Zacha Creggera? Gwiazdor The Boys daje jasną odpowiedź
W przyszłym roku do kin ma trafić nowy film z serii Resident Evil. Z racji tego, iż będący fanem marki reżyser Zach Cregger ma przedstawić autorską wizję, która zaowocuje nową historią ze świeżymi pomysłami, która jednocześnie nie będzie odcinać się od dziedzictwa i kanonu franczyzy, fani mają nadzieję, iż twórcy udało się zatrudnić do produkcji aktorów, którzy nie tylko znają się na swej robocie, ale i są podobni do kultowych postaci.
Resident Evil od Zacha Creggera ma być zupełnie nowym otwarciem w historii filmowych adaptacji 30-letniej serii gier Capcomu. Jednak fani mają nadzieję na to, że w filmie nie zabraknie ikonicznych bohaterów jak np. Albert Wesker. Od dłuższego czasu marzeniem części społeczności jest, aby jego odtwórcą był Antony Starr, lecz wygląda na to, że tak się nie stanie.
W zeszłym roku świat obiegła informacja, że na jednym z konwentów aktor dał do zrozumienia, że byłby chętny do wejścia w rolę kultowego antagonisty. Niestety, wygląda na to, że była to jedynie luźna myśl, gdyż teraz w wywiadzie dla Comicbook Antony Starr rozwiał nadzieje fanów.
Nawet nie wiem co to jest.
[...[ Nauczono mnie, by na pytanie, czy chcę odpowiadać tak. Ludzie ciągle o tym wspominają, a ja uważam, że jedyną rzeczą, która mnie z nim łączy są blond włosy, których się pozbyłem. Myślę, że potrzebujecie kogoś młodszego, bo mam już 50 lat.
Warto przypomnieć, że nowy Resident Evil ma trafić do kin już 18 września, przez co jest już montowany przez twórców. Wobec tego pełne ujawnienie obsady dopiero przed nami i aktualnie wiadomo jedynie, że w filmie wystąpią Austin Abrams, Paul Walter Hause, Zach Cherry, Kali Reis i Johnno Wilson.