Pragmata, czyli człowiek kontra AI. Twórcy zdradzają, dlaczego ich koncepcja fabuły zaskoczy graczy
W nadchodzącej grze Pragmata od Capcom sztuczna inteligencja ponownie wcieli się w rolę antagonisty, ale twórcy podkreślają, że ich podejście różni się od typowych wizji „zbuntowanego AI”.
Głównym zagrożeniem w grze jest system AI o nazwie IDUS, który przejmuje kontrolę nad bazą na Księżycu. Co istotne, nie działa on z nienawiści do ludzi, lecz raczej jak mechanizm obronny – reaguje na bohaterów niczym organizm na obce ciało.
Reżyser gry, Cho Yonghee, zaznacza, że koncepcja powstała jeszcze zanim temat AI stał się tak gorący, jak dziś:
Kiedy tworzyliśmy koncepcję gry około 2020 roku, temat AI nie był jeszcze tak obecny jak teraz.
Kluczową różnicą względem klasycznych historii jest jednak postać Diany – androidki, która towarzyszy głównemu bohaterowi i pomaga mu przetrwać. Dzięki niej gra pokazuje bardziej złożone podejście do technologii:
Mamy tu AI jako zagrożenie, ale też postać taką jak Diana, która pomaga i uczy. To pokazuje, że ta technologia może być użyta zarówno do dobrych, jak i złych celów.
Relacja między człowiekiem a sztuczną inteligencją ma być jednym z głównych tematów fabuły. Diana stopniowo „uczy się” człowieczeństwa, co kontrastuje z bezosobowym, wrogim systemem kontrolującym bazę.
Twórcy sugerują, że mimo zmieniających się realiów technologicznych, motyw AI jako sprzymierzeńca i zagrożenia jednocześnie pozostaje ponadczasowy – i właśnie tę dwoistość Pragmata ma pokazać w pełni.
Premiera gry 17 kwietnia.