Praca przy Resident Evil Requiem była czymś wspaniałym - "podnieś nogę, teraz ugryzie cię zombie"
Jeśli myśleliście, że praca aktora w grach wideo to tylko czytanie kwestii z kartki w wygodnym fotelu, Angela Sant'Albano szybko wyprowadzi Was z błędu. Odtwórczyni roli Grace Ashcroft w najnowszym hicie Resident Evil Requiem wspomniała w wywiadzie dla serwisu Polygon swoją niezwykle intensywną sesję castingową.
Capcom zażądał od niej improwizacji trwającej od dwóch do trzech minut, podczas której miała... powoli i wiarygodnie umierać. Żeby nie było zbyt łatwo, reżyserka obsady Kate Saxon rzucała jej w trakcie „konania” niespodziewane polecenia, takie jak: „właśnie zombie wgryzł ci się w lewą nogę”, co wymagało od aktorki błyskawicznej reakcji i modulacji głosu.
Przejście z planu telewizyjnego do studia motion capture okazało się dla aktorki sporym wyzwaniem logistycznym. Sant'Albano tłumaczyła, że praca w otoczeniu dziesiątek kamer i czujników wymaga zupełnie innej świadomości ciała niż tradycyjne aktorstwo. Przykładem mogą być zwykłe drzwi - w świecie mo-cap nie mogą być one pełnymi, trójwymiarowymi obiektami, ponieważ zasłaniałyby sensory. Aktorzy muszą więc operować na „szkieletowych” rekwizytach, udając chociażby naciskanie klamki w taki sposób, by dłoń nie przenikała przez wirtualny obiekt, co wymaga ogromnej precyzji i wyobraźni. Widać, że praca jako aktor przy grach wideo to nie tylko zabawa głosem i odczytywanie dialogów, ale też sporo ruchu.
Mimo że Resident Evil Requiem to pierwszy projekt Angeli w branży gier, trudno o lepszy start kariery. Gra stała się gigantycznym sukcesem komercyjnym - Capcom oficjalnie ogłosił, że tytuł przebił barierę sześciu milionów sprzedanych egzemplarzy.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Resident Evil Requiem.