Dispatch oszukiwał na korzyść graczy. Ukryte mechanizmy RNG chroniły przed frustracją i pechem
Twórcy hitowej gry „Dispatch” ujawnili podczas konferencji GDC swoje największe sekrety.
Okazuje się, że popularny system losowości (RNG) posiadał ukryte mechanizmy obronne, które potajemnie pomagały graczom w odnoszeniu łatwych sukcesów.
Za produkcję odpowiada studio AdHoc, które zdradziło kulisy projektowania swojego dzieła. Nick Herman i Dennis Lenard przyznali, że zarządzanie bohaterami miało unikać frustracji. Wdrożono więc niewidzialne ułatwienia inspirowane słynną serią strategii XCOM.
Główną tajemnicą był system gwarantowanych wygranych. Jeśli szansa sukcesu misji wynosiła powyżej 76 procent, gra automatycznie zaliczała trzy próby. Gdy graczowi podwinęła się noga przy wysokim procencie, system aktywował pewne zwycięstwa, chroniąc przed pechem.
Dodatkowym kołem ratunkowym było zaokrąglanie najniższych statystyk. Szansa na powodzenie wynosząca od 1 do 14 procent była w tle podnoszona do 15 procent. Twórcy chcieli w ten sposób nagradzać ryzyko i dawać graczom nadzieję przy najgorszych decyzjach taktycznych.
Sielanka skończyła się jednak w wielkim finale. W ostatnim rozdziale gry, gdy wirtualne miasto płonęło, deweloperzy całkowicie wyłączali te ukryte rzeczy. Pozbawienie graczy niewidzialnych kół ratunkowych drastycznie podnosi poziom trudność.