BioWare miał wielki problem. Coś takiego jest rzadko spotykane w branży
Dragon Age 2 do dziś dzieli fanów serii - jedni uważają tę część za kultowy klasyk, inni za pozycję, która nie dorównała epickiemu pierwowzorowi.
Główną przyczyną takiego stanu rzeczy był ekstremalnie krótki czas produkcji; studio miało zaledwie 16 miesięcy na stworzenie pełnoprawnego sequela, co w branży gier RPG jest terminem niemal nierealnym. David Gaider, twórca uniwersum, przyznał w wywiadzie dla TheGamer, że zespół BioWare stanął przed problemem natury koncepcyjnej: po prostu nie potrafił projektować „małych gier”.
Przez pierwsze cztery miesiące prac deweloperzy zakładali, że tworzą ogromny, rozbudowany tytuł, nie zdając sobie sprawy z rygorystycznych ograniczeń czasowych. Gdy rzeczywistość zweryfikowała te plany, Gaider musiał podjąć drastyczne kroki:
- Wszedł do pokoju scenarzystów i przeanalizował tablicę wypełnioną karteczkami z rozpisanymi zadaniami.
- Podjął decyzję o usunięciu połowy wszystkich questów, w tym zarówno misji pobocznych, jak i tych z głównego wątku fabularnego.
- Zaufał doświadczonym weteranom, prosząc ich, by „pisali jak wiatr”, ponieważ wiedział, że nie będzie czasu na ponowną redakcję czy nanoszenie poprawek.
Pośpiech i brak czasu na szlifowanie scenariusza sprawiły, że opowieść w Dragon Age 2 ma unikalny, surowy charakter. Według Gaidera wielokrotne poprawianie tekstów pozwala wygładzić niedociągnięcia, ale jednocześnie potrafi pozbawić historię jej najbardziej wyrazistych i odważnych elementów. Dzięki temu procesowi gra zyskała unikalny styl, który fani doceniają do dziś, wskazując na odważne kreacje postaci, takie jak kontrowersyjny Anders.
Przypomnijmy, że BioWare miało problem z krótkim czasem developingu także przy Mass Effect Andromeda. Dodatkowo kanadyjskiego studio resetowało ostatniego Dragon Age'a, bo ten miał mieć pierwotnie moduły sieciowe.
BioWare nie miało łatwego życia w otsatnich kilkunastu latach i miejmy nadzieję, że przy nowym Mass Effect ekipa wróci na szczyt. Kolejna przygoda science fiction jest od początku projektowana z myślą o rozgrywce single-player i powrocie formułą do trylogii komandora Sheparda.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Dragon Age: The Veilguard.