Ta gra zachwyca na dosłownie każdym materiale. 007 First Light nie będzie wydmuszką bez świata

Gry
206V
007 First Light
AlbertWokulski | Wczoraj, 22:39
PS5 XSX|S NS2 PC

Twórcy 007 First Light zdradzają kolejne konkrety dotyczące nowego Jamesa Bonda. Studio otrzymało możliwość stworzenia wielkiej historii w znanym świecie.

007 First Light na każdym kolejnym materiale wygląda coraz lepiej i coraz mocniej czuć, że IO Interactive nie zamierza zrobić z Bonda „wydmuszki” - ani pod względem fabuły, ani pod względem rozgrywki. Twórcy przygotowali nowy odcinek cyklu „Beyond the Light” i tym razem skupili się na swoim Bondzie oraz obsadzie klasycznych postaci z uniwersum MI6. W skrócie: to ma być pełnoprawna, duża przygoda z konkretną historią, a nie tylko zestaw efektownych scenek.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najważniejsza jest jedna decyzja: IO opowiada origin story. A to zawsze jest ryzykowne, bo wszyscy „znają Bonda” - tylko że tutaj chodzi o to, by pokazać drogę do tej ikony. Twórcy podkreślają, że nie interesuje ich Bond, który po prostu wchodzi do pokoju i mówi „no to zaczynamy”. Ma być rozwój, charakter, zaskoczenia i elementy, które realnie tłumaczą, skąd wziął się ten styl, pewność siebie i doświadczenie.

Zrobienie origin story dla Bonda to ciekawe wyzwanie. Bierzemy cechy, które ludzie kochają od ponad 60 lat... ale pytanie brzmi: jak on tam dotarł? Jak stał się tym gościem, który jest pewny siebie i ‘wie wszystko’? To podróż, łuk postaci, który musi przejść.

Twórcy zdradzili też bardzo konkretną zmianę, którą gracze poczują natychmiast: Bond ma być bardziej ‘gadatliwy’. I to nie dlatego, że nagle zmienia mu się charakter, tylko dlatego, że medium jest inne - w grze jesteśmy z bohaterem cały czas, wchodzimy z nim do budynków, słyszymy komentarze, reakcje, drobne żarty i wymiany zdań. Do tego dochodzi fakt, że to młodszy, jeszcze „niedoszlifowany” Bond, więc twórcy mogą sobie pozwolić na inną energię niż w klasycznym, zdystansowanym wzorcu.

W naszej wersji Moneypenny jest analityczką terenową i będzie kontaktować się z Bondem. Dostajecie dużo więcej rozmów między nimi. Tradycyjnie Bond mówi niewiele. U nas mówi więcej - bo jest młody, ale też dlatego, że jesteście z nim cały czas… Czasem to nawet zabawniejsze: wyskakiwanie przez okno jest lepsze, kiedy ktoś ci mówi, żebyś tego nie robił.

I tu właśnie widać, że IO buduje świat i relacje, a nie tylko „misje do odhaczenia”. Moneypenny ma być bliżej akcji, Q i Greenway mają pokazywać różne oblicza służby, a Bond ma „zbierać” od nich cechy, które finalnie składają się na agenta, jakiego znamy. To brzmi jak bardzo świadome podejście - szczególnie, że dla IO to pierwsza tak duża historia w ramach wielkiej licencji, gdzie oczekiwania fanów są bezlitosne. 

Źródło: wccftech

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper