Nintendo Switch 2 lepszy od Xboxa Series S? Digital Foundry docenia optymalizację gier i NVIDIA DLSS
Najnowsza konsola Nintendo jest już na rynku od jakiegoś czasu, a co miesiąc pojawiają się kolejne, niezwykle wymagające porty wielkich gier AAA. Wielu graczy zachodziło w głowę, jakim cudem hybrydowy sprzęt radzi sobie z najnowszymi, zaawansowanymi technologicznie grami.
Wygląda na to, że eksperci z Digital Foundry (odcinek DF Direct Q&A) znają odpowiedź na to pytanie. Znani technicy postanowili wziąć pod lupę działanie m.in. najnowszego Resident Evil 9 czy wydane jakiś czas temu Star Wars Outlaws na Switchu 2.
Kluczem do sukcesu i prawdziwą "tajną bronią" Nintendo okazała się implementacja technologii NVIDIA DLSS. Jak zauważają specjaliści sprzęt nie próbuje nawet ścigać się na surową rozdzielczość z potężnymi maszynami Sony czy Microsoftu.
W przypadku wymagających tytułów, takich jak nowy Resident Evil, gra renderowana jest wewnętrznie w zaledwie 540p w trybie stacjonarnym (docked) oraz drastycznych 360p (lub nawet niżej) w trybie przenośnym. W czasach pierwszego Switcha takie liczby zwiastowałyby "pikselozę" i koszmarnie rozmyty obraz. Jednak dzięki algorytmom sztucznej inteligencji, DLSS w mgnieniu oka rekonstruuje tę skromną bazę do imponująco ostrego i czytelnego formatu, który na 8-calowym ekranie wygląda po prostu wyśmienicie.
Eksperci z Digital Foundry zwracają również uwagę na fenomenalną pracę samych deweloperów, jeśli chodzi o redukcję geometrii. Zamiast bezlitośnie wycinać całe obiekty z otoczenia, twórcy na Switchu 2 stosują inteligentne uproszczenia modeli - na tyle subtelne, że "w locie" trudno je w ogóle zauważyć bez bezpośredniego, klatka po klatce, porównania z wersją na PC czy PS5. Oszczędza to kluczową przepustowość pamięci.
Co więcej, Switch 2 udowadnia, że nie boi się zaawansowanych efektów świetlnych. Redakcja z zachwytem wskazuje na port Star Wars Outlaws, który z powodzeniem korzysta z aż dwóch efektów sprzętowego ray tracingu (śledzenia promieni). W niektórych aspektach wizualnych jakość ta potrafi nawet przewyższyć to, co gracze widzą na konsoli Xbox Series S.
Wniosek jest jasny. Choć pod maską Nintendo Switch 2 wciąż jest układ mobilny z pewnymi ograniczeniami w mocy, mądre wykorzystanie NVIDIA DLSS pozwala mu dostarczać pełnoprawne doświadczenia najnowszej generacji, bez konieczności irytujących kompromisów, do których przyzwyczaił nas jego poprzednik.