To nie tak miało wyglądać. Twórcy Detroit: Become Human wrócili z nową grą i ponieśli klęskę

Gry
1016V
Detroit Become Human
Grzegorz Cyga | Dzisiaj, 18:15
PC

Po latach ciszy Quantic Dream wydało nową grę. Wygląda jednak na to, że mało kto na nią czekał.

Pod koniec 2025 roku Quantic Dream ogłosiło, że Star Wars: Eclipse wciąż powstaje, ale na osłodę studio szykuje jeszcze jedną produkcję. Spellcasters Chronicles to premierowa pozycja z zupełnie świeżym podejściem, ponieważ nie jest to mieszanka przygodówki, zręcznościówki i interaktywnego filmu, a nastawiona na sieciowe, drużynowe rozgrywki 3vs3, strategiczna gra akcji. Po ogłoszeniu tytuł nie wzbudził hurraoptymizmu, co było znakiem tego, jak gra może zostać przyjęta.

Dalsza część tekstu pod wideo

Spellcasters Chronicles zadebiutowało wczoraj na Steamie w ramach early accesu. Gracze mogą jednak bez problemu wypróbować tę nietypową produkcję, ponieważ nawet we wczesnym dostępie jest dystrybuowana jako tytuł free-to-play. Niestety, to nie była wystarczająca zachęta, aby do gry zalogowały się tłumy. 

Według statystyk SteamDB, w Spellcasters Chronicles gra aktualnie 420 osób. Nie jest to imponujący wynik, ale ma potencjał, by być lepszy, ponieważ dobę temu w szczytowym momencie na serwerach było aż 888 ochotników. Co gorsza, opinie osób, które dały szansę grze, również nie powalają. Na ten moment swoim zdaniem podzieliło się 212 użytkowników Steama i jedynie 55% recenzji jest pozytywnych.

Gracze narzekają na brak wsparcia dużych rozdzielczości, lagi podczas rozgrywki, częste crashe, nienajlepszą optymalizację czy dziwne decyzje pokroju braku możliwości modyfikacji przypisania klawiszy, czy powrotu do gry po rozłączeniu z meczem. A warto zauważyć, że nie tylko warstwa techniczna zostawia sporo do życzenia. Z opinii ludzi wynika, że rozgrywka jest chaotyczna, nudna, której nie pomaga przegadany samouczek czy już widoczna przesada w balansie postaci, ponieważ klasa przywoływacza jest już uznawana za zbyt łatwą i niewymagającą większych umiejętności. Aczkolwiek fani gatunku MOBA marzący o grze prezentowanej z widoku trzeciej osoby, w której można sobie też polatać, mogą znaleźć pewne spełnienie. 

Po zebraniu tego wszystkiego, nasuwa się tylko jeden wniosek. Jeśli Quantic Dream chce dalej być na ustach wszystkich graczy, deweloperzy muszą się skupić na tym, co umieją najlepiej. Nie brakuje już internautów, którzy wytykają to, że mające dziś 8 lat Detroit: Become Human radzi sobie znacznie lepiej, ponieważ w przedostatnią grę studia wciąż zagrywa się ponad 6 tysięcy osób.

Źródło: SteamDB

Komentarze (16)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper