Steam Next Fest tonie w AI. 3455 dem, zero filtrów i narastający gniew graczy oraz deweloperów
Steam Next Fest 2026 tonie w „AI slop”. Gracze błagają Valve o filtr, którego nie ma, a twórca Palworld już odmawia grania w gry z wygenerowaną grafiką na okładce tytułu.
Trwający od 23 lutego do 2 marca Steam Next Fest oferuje w tym roku 3 455 darmowych dem. Liczba imponująca, ale coraz głośniej słychać, że ilość zabija jakość. Winowajcą jest generatywna AI, która zalała platformę projektami budowanymi szybko, tanio i bez artystycznego zaplecza.
Na Reddicie i forach gamingowych narastają wciąż skargi, a gracze nie są w stanie odnaleźć wartościowych tytułów wśród morza generowanych grafik, schematycznych mechanik i projektów bez tożsamości. „AI sprawiło, że szukanie diamentów to teraz szukanie ich w morzu gówna” - pisze jeden z użytkowników, a komentarze pod postem zbierają tysiące polubień. Inni wprost błagają Valve o jedno - tag lub filtr pozwalający ukryć gry z wygenerowaną zawartością.
Głos zabrał też John „Bucky” Buckley, szef działu wydawniczego Pocketpair - twórcy Palworld. Na platformie X napisał, że grafika na okładce wykonana przez AI jest dla niego natychmiastowym sygnałem, aby pominąć daną grę. To silny sygnał, że gdy nawet deweloperzy omijają cudzą twórczość ze względu na AI, coś w ekosystemie przestało działać.
Steam posiada politykę dotyczącą AI - twórcy muszą ujawniać, czy w grze pojawia się generowana zawartość. Nie powstał jednak żaden tag ani filtr. Valve milczy. Presja społeczności rośnie z edycji na edycję i pytanie nie brzmi już „czy” coś się zmieni, lecz „kiedy”.