Przestarzała gra miała być hitem AAAA. Twórca Assassin's Creed 3 mówi wprost: „To to samo, co 14 lat temu”
Skull and Bones jest już dwa lata na rynku i nikt raczej nie ma wątpliwości, że zamiast ambitnej gry wysokobudżetowej, Ubisoft wypuścił produkcję niespełniającą wielkich oczekiwań. Teraz okazuje się, że nieprzypadkowo nie odniosła wielkiego sukcesu, ponieważ jest u podstaw przestarzała.
Ubisoft wciąż wspiera i rozwija Skull and Bones. Jest to niewątpliwie konsekwencja tego, że tytuł powstał długo i Ubisoft przeznaczył na jego produkcję kosmiczne pieniądze. Dlatego do pewnego stopnia jest to zrozumiałe, że porzucenie gry po kilku latach nie wchodzi w rachubę, choć można się zastanawiać, dlaczego pokładano w niej tak duże nadzieje. Wbrew pozorom, to nie przypadek, a odpowiedzi należy szukać nie tylko w dawnych odsłonach serii, ale i w ówczesnych trendach.
Alex Hutchinson (dyrektor kreatywny Assassin's Creed III) udzielił wywiadu dla serwisu PC Gamer, który rzuca nowe światło na to, że singapurski oddział Ubisoftu przygotował Skull and Bones. Chociaż dziś jest to zespół liczący ponad 300 osób, po założeniu w 2008 roku był on niewielki i jego członkowie nie mieli wielkich ambicji.
Wielu francuskich i kanadyjskich deweloperów pojechało do Singapuru na roczne wakacje… Nie sądzę, żeby traktowali to poważnie a pula talentów na miejscu nie była wystarczająco głęboka.
Z tego powodu, początkowo Ubisoft Singapore był studiem wspierającym i pomagał m.in. przy Assassin's Creed III i Assassin's Creed IV: Black Flag. Dlatego Hutchinson uważa, że ekipa chciała się wykazać i stworzyć tytuł, który byłby połączeniem wydanego w 2013 roku przeboju z popularnym wówczas sieciowym hitem, World of Tanks.
Myślę, że zespół był wtedy jeszcze młody. Chcieli w zasadzie połączyć Black Flag z World of Tanks albo World of Warships. Jednak nie sądzę, żeby mieli w tym doświadczenie, ponieważ nie mieli go nawet przy tworzeniu Assassin's Creed, bo tak naprawdę współtworzyli grę. I myślę, że potem po prostu projekt wymknął im się spod kontroli.
Dlatego deweloper, który stworzył takie gry jak Far Cry 4, Journey to the Savage Planet i sequel Revenge of the Savage Planet nie gryzł się w język i przyznał, że Skull & Bones jest owocem przeterminowanych pomysłów. Otóż mechanika żeglugi pojawiła już w Assassin's Creed III, a potem przerodziła się w bitwy morskie w Black Flagu. Mimo to, twórcy Skull and Bones niespecjalnie ją rozwinęli.
Dziwnie było patrzeć na niemal te same mechaniki, które wypuszczono ponownie 14 lat po tym, jak je stworzyliśmy. Pomysły mają swoje okno czasowe i to kolejny powód, dla którego staramy się działać szybciej, ponieważ starzeją się i stają się nieaktualne.