Piracka przygoda zmiażdży grę AAAA od Ubisoftu. Jest nowy król piratów
To może być kolejny wielki przebój. Windrose cieszy się ogromnym zainteresowaniem na Steam.
Ubisoft miał wobec Skull & Bones naprawdę wielkie ambicje - wewnętrznie określano projekt jako pierwszą „grę AAAA”, latami pakowano w niego gigantyczny budżet i obiecywano „nowego Assassin’s Creeda na morzu”. Ostatecznie piracka superprodukcja po licznych opóźnieniach trafiła na rynek, ale zamiast rewolucji dostaliśmy mocno przeciętnie przyjęty tytuł, który dziś kojarzy się głównie z memami i łatką niezwykle drogiego rozczarowania.
Tymczasem na Steamie wyrasta nowy pretendent do tytułu króla piratów. Windrose, survivalowa przygoda osadzona w alternatywnym Złotym Wieku Piractwa, w kilka dni od premiery dema na Steam Next Fest wystrzeliła w statystykach. Gracze mogą budować bazy na lądzie, majstrować przy statku i eksplorować niebezpieczne morza, a sama produkcja bardzo szybko trafiła na listy „najbardziej wyczekiwanych” w serwisie Valve.
Twórcy potwierdzili kluczowy wynik: ponad 1 milion użytkowników Steama wrzuciło Windrose na listę życzeń po zaledwie jednym, darmowym demie. Produkcja zaliczyła też solidny wynik jednoczesnych graczy, a w dyskusjach podkreśla się, że to jedna z najmocniej obserwowanych gier survivalowych nadchodzących miesięcy - szczególnie wśród fanów pirackich klimatów, rozczarowanych kierunkiem obranym przez duże korporacje.
Oczywiście milion życzeń to jeszcze nie milion sprzedanych kopii, ale skala zainteresowania i bardzo pozytywne reakcje po wersji demonstracyjnej pozwalają wysnuć jeden wniosek: jeśli pełna wersja dowiezie jakość, Windrose ma wszelkie papiery, by stać się pirackim hitem Steama i (trochę przewrotnie) pokazać, że dobrze pomyślana „indycza” wizja pirackiej przygody może przyćmić nawet najdroższą, „AAAA” produkcję Ubisoftu.
Thank you so much for everything. We couldn't be more greatful for all your support.
— Windrose (@PlayWindrose) February 22, 2026
We love you!❤️https://t.co/iuFMCXzavC pic.twitter.com/mQYQYmrVVL