2. sezon Rycerz Siedmiu Królestw już powstaje. Twórca zdradza szczegóły

Filmy/seriale
284V
Rycerz Siedmiu Królestw - 1 sezon zdjęcia #1
AlbertWokulski | Dzisiaj, 08:10

Największy hit pierwszych miesięcy 2026 roku został zakończony. Powstaje już jednak kontynuacja „Rycerza Siedmiu Królestw”.

„Rycerz Siedmiu Królestw” dopiero co zakończył swój pierwszy sezon, a my już wiemy, co dalej. Redakcja Polygon potwierdziła, że HBO pracuje nad 2. sezonem, który ma trafić na platformę w 2027 roku i ponownie skupi się na przygodach sera Dunka i Jaja - przyszłego króla Aegona V Targaryena. Pierwsza seria w dużej mierze wiernie adaptowała nowelę „The Hedge Knight”, z kilkoma rozbudowaniami i jedną kluczową zmianą fabularną, która teraz otwiera drogę do dalszej opowieści. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Drugi sezon ma przełożyć na język serialu kolejne opowiadanie George’a R.R. Martina - „The Sworn Sword”. Tak jak w książkach, Dunk i Jajo wyruszą w nowy zakątek Westeros, szukając pana, któremu warto służyć. Cały cykl „Dunk & Egg” został pomyślany jako zestaw samodzielnych historii z różnych miejsc królestwa, ale showrunner Ira Parker wyraźnie patrzy szerzej. Jak sam tłumaczy, „w tym świecie są historie, które po prostu trzeba opowiedzieć. Jeśli skończylibyśmy na dwóch czy trzech sezonach, byłoby miło, ale nie mielibyśmy tej pełnej satysfakcji wynikającej z obserwowania, dokąd ci bohaterowie zmierzają i jak się zmieniają”. 

Polygon przypomina, że na razie istnieją tylko trzy oficjalne nowele z tej serii („The Hedge Knight”, „The Sworn Sword” i „The Mystery Knight”), więc przy ewentualnym 4. sezonie serial mógłby stanąć przed „problemem Gry o tron” - czyli koniecznością wyjścia poza opublikowany materiał.

Na tym polu HBO ma jednak mocną kartę - Martin przekazał Parkerowi szkice aż dwunastu historii z życia Dunka i Jaja. Showrunner zdradził, że razem z pisarzami może rozwijać te zarysy, a w razie potrzeby siądzie z autorem do „łamania” kolejnych sezonów:

George i ja rozmawialiśmy bardzo luźno o tym, że jeśli kiedyś zajdzie taka potrzeba, po prostu usiądziemy i rozpiszemy sezony razem. Ma mnóstwo pomysłów, możemy odbijać je od siebie nawzajem.

Jednocześnie twórcy muszą pogodzić książkową, niemal antologiczną konstrukcję cyklu z oczekiwaniami widzów serialu, którzy lubią wracających bohaterów i narastające stawki. Już w 1. sezonie wprowadzono istotną zmianę względem „The Hedge Knight”: w serialu Jajo kłamie, że ma zgodę ojca (księcia Maekara) na służbę u Dunka. W literackim pierwowzorze ta zgoda jest prawdziwa. Teraz jednak Maekar i reszta Targaryenów mogą ścigać Dunka jak porywacza, a Aerion ma świetny pretekst, by „ratować” brata i szukać zemsty za upokorzenie w próbie „Trial of Seven”. Parker nie wyklucza, że takie postaci, jak Aerion, wrócą w przyszłych sezonach, choć w nowelach już się nie pojawiają - to idealny materiał na długofalowego antagonistę, a nie jednorazowego złoczyńcę. 

Podobny dylemat dotyczy innych bohaterów, którzy skradli show w 1. sezonie. W prozie Martina Tanselle - ukochana Dunka, czy tacy rycerze jak Lyonel Baratheon i Raymun Fossoway są wspominani, ale nie wracają w kolejnych historiach. W telewizji porzucenie takiej galerii charakterów po jednym sezonie byłoby zmarnowaniem potencjału. Parker przyznaje, że widział zarys cyklu, który „ciągnie się do siódmej, ósmej, dziewiątej, dziesiątej, jedenastej, dwunastej historii” i „prowadzi tych bohaterów przez całe życie” - jego marzeniem jest doprowadzenie tej drogi do końca. 

Na razie najważniejsze jest jedno: HBO jest z „Rycerza Siedmiu Królestw” zadowolone. Pierwszy odcinek miał wystartować jako jedna z trzech najlepszych premier serialowych w historii HBO Max, a przy niższym budżecie niż „Gra o tron” czy „Ród smoka” projekt wygląda na bardzo opłacalny.

Źródło: polygon

Komentarze (1)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper