Była już prezes Microsoftu jest "dumna z kierunku Xboxa". Sarah Bond mówi o odejściu i nowej konsoli
Sarah Bond, dotychczasowa prezeska Xboksa i jedna z najbardziej wpływowych kobiet w branży, oficjalnie skomentowała swoją decyzję o opuszczeniu Microsoftu.
Jej rezygnacja zbiegła się w czasie z odejściem Phila Spencera, co wywołało spore poruszenie, gdyż wielu ekspertów widziało w niej naturalną sukcesorkę legendy „Zielonych”. W swoim oświadczeniu na platformie LinkedIn Bond podkreśliła, że po ponad ośmiu latach pracy czuje, iż nadszedł odpowiedni czas na podjęcie nowych wyzwań, zarówno na stopie prywatnej, jak i zawodowej.
Podsumowując swoją działalność, Bond wyraziła ogromną dumę z kierunku, w jakim podążyła marka pod jej okiem. Wskazała przede wszystkim na rekordowy rozwój gamingu w chmurze oraz na PC, a także na pomyślne sfinalizowanie gigantycznego przejęcia Activision Blizzard.
Jestem niesamowicie dumna z tego, co wspólnie zbudowaliśmy przez te ponad osiem lat. Gaming na PC i w chmurze rośnie szybciej niż kiedykolwiek, nasza następna konsola jest już na bardzo zaawansowanym etapie prac, a razem pomogliśmy położyć fundamenty pod bardziej otwartą platformę gamingową, która obejmuje wiele urządzeń i dociera do graczy na całym świecie
Co szczególnie istotne dla fanów sprzętu, ustępująca prezeska potwierdziła, że prace nad nową konsolą Xbox są już na bardzo zaawansowanym etapie. Bond uważa, że misja przygotowania organizacji na nową erę została zakończona, co otwiera drzwi dla „świeżego spojrzenia” nowego kierownictwa.
Mimo rezygnacji, Sarah Bond nie zrywa całkowicie więzi z Redmond - ogłosiła, że pozostanie specjalną doradczynią nowej szefowej Microsoft Gaming, Ashy Sharmy. Bond nie szczędziła pochwał swojej następczyni, zaznaczając, że jej ogromne doświadczenie w technologii i handlu jest dokładnie tym, czego Xbox potrzebuje w nadchodzącym rozdziale swojej historii.
W emocjonalnym tonie podziękowała również Philowi Spencerowi za lata mentorstwa i przyjaźni, nazywając go niezłomnym obrońcą ludzi tworzących branżę gier.
Był on niezłomnym obrońcą tego biznesu i ludzi, którzy go tworzą, a ja nauczyłam się bardzo wiele z tego, jak prowadzi zespół zarówno przez szanse, jak i wyzwania.