Twórcy Styx Blades of Greed wbijają szpilę Assassin's Creed Shadows. Ubisoft odpowiedział
Wczorajsza premiera Styx: Blades of Greed okazała się nie tylko udanym powrotem kultowego goblina, ale też pretekstem do ostrej ofensywy marketingowej.
Trzecia odsłona serii od Cyanide Studio zbiera bardzo pochlebne recenzje - w tym wysokie noty od Eurogamera - co deweloperzy postanowili uczcić w sposób idealnie pasujący do ich bohatera: złośliwie i bez kompleksów. Zamiast standardowych podziękowań, w mediach społecznościowych studia zawrzało od uszczypliwości skierowanych prosto w stronę największych marek gatunku stealth.
Głównym celem ataku stał się Ubisoft. Studio Cyanide, korzystając z pozytywnego zamieszania wokół Blades of Greed, wbiło szpilkę serii Assassin’s Creed, sugerując, że ich zielonoskóry protagonista znacznie lepiej rozumie zasady cichego eliminowania celów.
Na tym jednak nie koniec - gdy fani zapytali w komentarzach, jak Styx wypada na tle legendarnego Sama Fishera ze Splinter Cell, twórcy odpowiedzieli krótkim, acz bolesnym: „Sam Fisher zostaje w cieniach”. To oczywisty przytyk do faktu, że ikona Ubisoftu od lat nie może doczekać się nowej, pełnoprawnej gry.
Ambicje deweloperów sięgają jednak znacznie dalej. W swoich postach Styx otwarcie rzucił wyzwanie takim gigantom jak Agent 47 czy Big Boss, co pokazuje, że Cyanide Studio czuje się wyjątkowo pewnie po premierze. Gdy internauci prowokacyjnie prosili o komentarze w języku francuskim, aby „koledzy z Ubisoftu na pewno zrozumieli przekaz”, zespół social media nie zamierzał wycigać białej flagi, kontynuując serię sarkastycznych wpisów.
Stealth takes many forms… ours just spans centuries.
— Assassin's Creed (@assassinscreed) February 20, 2026
Congrats on the launch… and nice hood 🤝😏 pic.twitter.com/3osJWK4vui