Xboxowy ASUS Rog Ally X wyśmiewany: "ta cena to żart"
Jeśli myśleliście, że cena flagowego handhelda od Asusa osiągnęła już sufit, to japoński rynek właśnie brutalnie zweryfikował te nadzieje.
Asus ROG Ally X (często promowany w partnerstwie z Xboxem) doczekał się tam drastycznej podwyżki o około 21%. Cena urządzenia skoczyła z 139 800 jenów na aż 169 800 jenów (ok. 1100 dolarów). Choć na oficjalnych stronach Microsoftu wciąż widnieje stara kwota, klienci decydujący się na zakup bezpośrednio u Asusa przeżywają bolesne zderzenie z nową rzeczywistością.
To sytuacja z kategorii „śmiechu przez łzy” - sprzęt, który i tak był towarem luksusowym, staje się jeszcze mniej osiągalny. Nawet sam dziennikarz redakcji GamesRadar uważa, że ta sytuacja jest kuriozalna, jednocześnie wyśmiewając cenę konsoli w... tytule swojego artykułu.
Winowajcą całego zamieszania jest zjawisko ochrzczone mianem „RAMageddonu”. Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji sprawił, że giganci AI wykupują globalne zapasy modułów pamięci i dysków, nie zostawiając niemal nic dla producentów elektroniki użytkowej. Skutki są opłakane dla graczy: konkurencyjny Steam Deck OLED wyprzedaje się na pniu przez braki komponentów, a giganci tacy jak Western Digital informują, że ich zapasy dysków twardych na cały 2026 rok są już wyczerpane. Handheldy, jako urządzenia napakowane szybką pamięcią, stały się pierwszymi ofiarami tego sprzętowego głodu.
Mimo że na ten moment podwyżki uderzyły głównie w Japonię, eksperci ostrzegają, by nie przyzwyczajać się do obecnych cen na Zachodzie. W USA model Ally X wciąż kosztuje 999,99 dolarów, ale przy obecnych trendach rynkowych utrzymanie tej kwoty może być niemożliwe. Co gorsza, kryzys podzespołów może uderzyć w całą branżę - pojawiają się już głosy, że premiera PlayStation 6 może zostać przesunięta nawet na 2029 rok.
Jeśli planowaliście zakup mocnego handhelda, obecne „stabilne” ceny w naszych sklepach mogą być ostatnią okazją przed falą drożyzny, która przetacza się przez rynek elektroniki.