Pokochaliście wątek Krwawego Barona w Wiedźminie 3? Głos Geralta punktuje pierwotny błąd CD Projekt RED
Wątek Krwawego Barona z Wiedźmina 3 od lat uchodzi za jeden z najlepiej napisanych questów w historii gier RPG.
Jednak dla Douga Cockle’a, aktora użyczającego głosu Geraltowi w angielskiej wersji językowej, wspomnienia z tej części gry są dalekie od ideału. Podczas gdy fani zachwycają się głębią moralną i Subtelnym aktorstwem Cockle’a, on sam podczas swojej sesji z grą przeżywał prawdziwe katusze, które - jak sam przyznaje - doprowadzały go do „szaleństwa”.
Głównym powodem frustracji aktora nie była jednak fabuła, lecz... logistyka. Cockle wyznał w wywiadzie dla YouTubera GoatedSynro, że na etapie wizyt w Kasztelu Wrońce nie korzystał jeszcze z punktów szybkiej podróży wewnątrz siedziby Barona (ten udostępniał się po ukończeniu wątku owej postaci). Zmusiło go to do nieustannego wjeżdżania pod górę i zbiegania z niej w tę i z powrotem.
„Ciągle tylko jeździłem tym cholernym koniem w górę i w dół wzgórza. W pewnym momencie musisz zostawić Płotkę i po prostu biec pieszo. Góra i dół, góra i dół. To było wykańczające” – wspomina Cockle z wyraźną irytacją w głosie.
Dla aktora, który w przeciwieństwie do niektórych hardkorowych fanów nie przepada za marnowaniem czasu na „immersyjne” podróżowanie, to ciągłe bieganie do zamku sprawiło, że cały region Velen wylądował w jego osobistym rankingu dopiero na piątym miejscu.
Cockle przyznał szczerze, że choć scenariusz jest genialny, to mechaniczna powtarzalność tej konkretnej lokacji na początku przygody była dla niego nie do zniesienia.