Ten książkowy przykład pokazuje, jak bardzo branża gier jest zgniła od środka

Gry
1563V
Red Dead
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 12:57
PS5 XSX|S PC PS4 XONE

Branża gier przechodzi obecnie przez cichy dramat, którego gracze, zasypywani kolejnymi premierami, mogą w ogóle nie dostrzegać.

Reece Reilly bije na alarm, twierdząc, że sektor ten znajduje się w najgorszym stanie od lat. Według niego jesteśmy świadkami bezprecedensowego marnotrawstwa kapitału ludzkiego, a sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż sugerowałyby to same statystyki zwolnień. To nie tylko kryzys finansowy, ale systemowa zapaść, która sprawia, że najbardziej doświadczeni rzemieślnicy stają się dla rynku niemal bezużyteczni.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jako dowód na tę drastyczną tezę, Reilly przytoczył historię dewelopera, z którym przeprowadza wywiad. Mowa o osobie z portfolio, którego mógłby pozazdrościć mu każdy w branży - człowiek ten pracował przy takich gigantach jak GTA V, Red Dead Redemption (obie części) oraz L.A. Noire. Mimo udziału w tworzeniu absolutnych kamieni milowych popkultury, twórca ten od roku pozostaje bezrobotny. Co najbardziej szokujące, mimo tak potężnego CV, nie jest on w stanie przebić się nawet do etapu rozmów kwalifikacyjnych w innych studiach.

Reilly nie gryzie się w język i nazywa obecną sytuację „zdarzeniem na poziomie wymierania” dla talentów w branży gier. Jeśli osoby odpowiedzialne za sukcesy najbardziej dochodowych marek świata nie mogą znaleźć zatrudnienia, to sygnał, że branża traci swoje najważniejsze ogniwo. 

Co więcej ,to zjawisko grozi niebezpieczną luką pokoleniową - gdy weterani zostają wypchnięci z zawodu przez brak ofert, znika mentoring i unikalna wiedza, co w 2026 roku zaczyna już bezpośrednio rzutować na jakość i innowacyjność nowych projektów.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Red Dead Redemption 2.

Źródło: KiwiTalkz

Komentarze (46)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper