Starfield 2.0 nie powstaje, ale gracze mogą szykować się na nową zawartość
Od wielu miesięcy pojawiały się przecieki, według których Bethesda pracuje nad ogromną zawartością do Starfielda. Gra miała otrzymać nowy początek i sytuację skomentował Todd Howard.
Od wielu miesięcy w sieci krążyły plotki, że Bethesda szykuje dla Starfielda ogromną aktualizację w stylu „wersja 2.0” - z nowym początkiem, mocno przebudowaną strukturą i całą masą fundamentalnych zmian. Fani liczyli, że kosmiczna przygoda po problematycznym debiucie doczeka się wielkiego „odkupienia”. Todd Howard postanowił jednak przeciąć spekulacje i jasno zapowiada: Starfield 2.0 nie powstaje, choć duża aktualizacja jest jak najbardziej w drodze.
Szef Bethesdy w rozmowie w Kinda Funny przyznał, że studio przez długi czas skupiało się na marce Fallout - zarówno ze względu na serial, jak i duże aktualizacje do Fallout 76 - ale teraz zespół ponownie przesuwa uwagę na Starfielda.
Todd Howard podkreślił, że od dłuższego czasu powstaje sporo nowej zawartości i „wkrótce” zobaczymy konkretne materiały, które w odpowiedni sposób pokażą kierunek rozwoju gry. Zespół ma być zadowolony z tego, nad czym pracuje i chce to wreszcie zaprezentować światu.
Oczywiście pracowaliśmy nad mnóstwem treści do Starfielda. Mogę wszystkim powiedzieć, że już wkrótce będziemy mogli opowiedzieć o [nowej zawartości]. Wkraczamy w fazę, w której jesteśmy gotowi, aby opowiedzieć o Starfieldzie. I naprawdę pokazać to we właściwy sposób oraz to, co pojawi się w grze. Wykonaliśmy mnóstwo pracy, która bardzo nam się podoba.
Jednocześnie deweloper bardzo wyraźnie studzi oczekiwania: to nie będzie „Starfield 2.0” ani totalny remont całej produkcji. Aktualizacja ma zaoferować większe zmiany, ale bardziej na poziomie „meta” – wykorzystania kosmosu, nowych rozwiązań, systemów czy sposobów zabawy, które rozszerzają dotychczasowe doświadczenie, zamiast pisać wszystko od nowa.
Todd Howard wprost przyznaje, że: jeśli już lubisz Starfielda, to bardzo możliwe, że nowe elementy przypadną ci do gustu; jeśli odbiłeś się od gry, uznałeś ją za nudną albo nie spełniła twoich oczekiwań, to ta aktualizacja raczej nie zmieni twojej opinii o projekcie.
Wiesz, widziałem już coś takiego, więc jeśli chodzi o oczekiwania, to myślę, że jeśli spodobał Ci się Starfield, to ta zawartość również przypadnie Tobie do gustu. Są to aktualizacje i zmiany, które wpływają na grę nie w sposób odrębny, ale raczej meta. Wykorzystujemy przestrzeń kosmiczną i inne elementy w sposób, jakiego dotąd nie stosowaliśmy.
Todd Howard zwrócił też uwagę na realia pracy studia – Bethesda to „relatywnie mały” zespół, który musi dzielić około 250 pracowników między rozwój Fallouta, Starfielda i The Elder Scrolls VI. Mimo tego twórca wyraźnie podkreśla, że kosmiczna gra nie została porzucona: kolejne rzeczy dla Starfielda są w drodze, a projekt ma być rozwijany jeszcze przez dłuższy czas.
Zamiast spektakularnego „2.0”, czeka nas więc solidne rozwinięcie gry w duchu tego, co już jest - dobra wiadomość dla wiernych fanów, ale raczej nie rewolucja dla jej największych krytyków.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Starfield.