Sophie Turner mówi, jaka będzie jej Lara Croft: Nie chcę, żeby była postrzegana jako sek*bomba
Sophie Turner ujawniła kolejne szczegóły swojej interpretacji Lary Croft w nadchodzącej aktorskiej adaptacji Tomb Raider. Aktorka podkreśla, że jej wersja bohaterki ma zerwać z dawnym, mocno seksualizowanym wizerunkiem postaci.
W rozmowie z „Los Angeles Times” Turner wyjaśniła, że zależy jej na pokazaniu innej strony kultowej archeolożki:
Naprawdę chcę pokazać tę drugą stronę Lary. Nie chcę, żeby była postrzegana jako seksbomba – zależy mi, by widzowie zobaczyli jej siłę, inteligencję i determinację.
Aktorka dodała też, że dla niej bohaterka jest „niesamowicie kompetentna i absolutnie pewna swoich umiejętności”, co ma stać się fundamentem nowej interpretacji.
Zdjęcia do produkcji ruszyły na początku roku, a w obsadzie znaleźli się m.in. Sigourney Weaver, Jason Isaacs i Jack Bannon.
Twórcy zapowiadają, że serial skupi się na charakterze i zdolnościach Lary Croft, odchodząc od wizerunku, który przez lata dominował w popkulturze.