Masz dość swipowania na Tinderze? Pozwól, aby inteligentny bot znalazł Ci miłość i umówił spotkanie
Aplikacje randkowe przechodzą największą rewolucję od czasu powstania Tindera. Do gry wkraczają jednak agenci AI, którzy mają uwolnić użytkowników od „żmudnej pracy" wyszukiwania drugiej połówki w sieci.
Zamiast godzin spędzonych na swipowaniu, teraz to algorytm przeszuka portale i aplikacje randkowe, aby idealne dopasować i zainicjować pierwszą rozmowę, tudzież umówić na pierwsze spotkanie.
Nowa generacja botów nie ogranicza się do prostych odpowiedzi. Uczą się one naszych preferencji, poczucia humoru oraz wartości, aby w naszym imieniu prowadzić selekcję kandydatów. Potrafią nawet umówić stolik w restauracji, pozostawiając nam jedynie finalne spotkanie twarzą w twarz z drugą osobą.
Eksperci ostrzegają jednak przed kryzysem autentyczności. Jeśli obie strony korzystają z agentów AI, pierwsza faza relacji staje się w istocie dialogiem dwóch maszyn. Rodzi to pytania o szczerość intencji i to, czy budowanie więzi w ogóle jest możliwe bez bezpośredniego zaangażowania człowieka od samego początku.
Mimo kontrowersji, giganci tacy jak Bumble czy Match Group już testują własne rozwiązania. Widzą w nich szansę na zatrzymanie użytkowników, którzy czują się przytłoczeni powierzchownością cyfrowych randek. AI ma stać się nowoczesnym światem, filtrującym „hałas” i dostarczającym jakościowe połączenia w parę.
Przyszłość randkowania to walka o balans między efektywnością a emocjami. Automatyzacja „podrywu” może oszczędzić czas, ale niesie ryzyko sprowadzenia miłości do czystej optymalizacji danych. To, czy algorytm potrafi wyczuć „chemię”, pozostaje największą zagadką tej technologicznej transformacji.