Sunny Dancer z gwiazdą The Last of Us w obsadzie. Nowy film niezależny z mocnymi nazwiskami
Bella Ramsey i Neil Patrick Harris łączą siły w „Sunny Dancer” - produkcji, która udowadnia, że życie po chorobie może być pełne barw.
Film George’a Jaquesa zrywa z ponurymi schematami kina medycznego, stawiając na humor i autentyczność.
17-letnia Ivy (Ramsey) po wygranej walce z nowotworem trafia na letni obóz dla młodzieży z podobnymi doświadczeniami. Choć początkowo sceptyczna, dziewczyna szybko odkrywa, że „obóz chemo” to miejsce, gdzie rodzą się najsilniejsze więzi i pierwsza miłość.
Neil Patrick Harris jako ojciec Ivy wprowadza do opowieści charakterystyczną lekkość. Relacja budowana w cieniu traumy, ale z ogromną dawką optymizmu, stanowi emocjonalny kręgosłup historii, pokazując trud powrotu do normalności całej rodziny.
Reżyser George Jaques podkreśla, że to manifest nastoletniego buntu. Zamiast skupiać się na bólu, twórcy celebrują beztroskę. Film udowadnia, że przeszłość medyczna nie definiuje człowieka, a każdy nastolatek ma prawo do szaleństwa i marzeń.
Wyjątkowy charakter produkcji podkreśla oprawa muzyczna autorstwa Este Haim. Znana z zespołu HAIM artystka nadaje całości energetyczny rytm, co w połączeniu z wizją reżysera tworzy nowoczesny obraz pokolenia, które nie chce być postrzegane przez pryzmat diagnoz. I jeśli wszystkie elementy zagrają, możemy dostać jeden z ciekawszych tytułów w 2026 roku.