God of War Trilogy Remake na PS6? Nie mamy dobrych wieści
Ostatni pokaz State of Play dostarczył fanom emocji, których nie powstydziłby się sam Zeus. Choć głównym daniem miało być God of War: Sons of Sparta (dostępne już teraz w cenie 140 zł na PlayStation), Sony Santa Monica przygotowało jeszcze jedną prawdziwą bombę: oficjalne potwierdzenie, że pełnoprawny remake oryginalnej trylogii z greckiego panteonu faktycznie powstaje.
Radość fanów szybko jednak została stonowana przez deweloperów. Grace Orlady, community manager studia, przyznała na blogu PlayStation, że projekt jest na „bardzo wczesnym etapie produkcji”, co w dzisiejszym cyklu wydawniczym oznacza, że na premierę poczekamy co najmniej kilka lat.
Biorąc pod uwagę fakt, że prace dopiero ruszyły, a współczesne gry typu AAA powstają średnio 5–6 lat, branżowi eksperci zaczynają głośno spekulować: odświeżone przygody młodego Kratosa mogą ominąć obecną generację. Jeśli plotki o premierze PlayStation 6 około 2028 lub 2029 roku się potwierdzą, remake trylogii wyrasta na idealnego kandydata na tzw. system-seller i tytuł startowy nowej konsoli. Sony ewidentnie celuje w najwyższą jakość, chcąc godnie uczcić 20-lecie marki, nawet jeśli oznacza to, że przez najbliższy czas studio „zapada w sen”, by pracować w ciszy.
Decyzja o stworzeniu remake’u, a nie zwykłego portu, wynika z ogromnej przepaści technologicznej oraz trudnej dostępności oryginałów. O ile God of War III doczekał się remastera, o tyle pierwsze dwie części są obecnie uwięzione na starszych platformach, co zmusza graczy do wyciągania z szafy zakurzonego PS3 lub bawienia się w streaming. Santa Monica Studio chce to zmienić, „inwestując w przeszłość”, by korzenie serii odpowiadały standardom, do których przyzwyczaił nas nordycki Ragnarok.