Krzyk 7 zerwie z tradycją serii. Zaskakujące wyznanie twórcy
Do kin za chwilę trafi Krzyk 7, który będzie nie tylko nową odsłoną, ale i celebracją 30-letniej franczyzy. Co więcej, niewykluczone, że najnowszy film będzie znacząco się różnił od poprzednich części.
Pod koniec miesiąca swą premierę będzie mieć Krzyk 7 i zapowiada się on na odsłonę, której fani długo nie zapomną. Nie dość, że do obsady wróci wiele doskonale znanych nazwisk, m.in. Neve Campbell i Matthew Lillard, to najnowsza część będzie pierwszą pokazywaną w kinach IMAX. Jednak wygląda na to, że to nie największy wyróżnik filmu.
Kevin Williamson, który tym razem nie będzie tylko scenarzystą nowego Krzyku, ale i jego reżyserem w wywiadzie dla magazynu Empire zdobył się na ujawnienie szczegółu, który może wpłynąć na odbiór produkcji. Twórca zasugerował, że Scream 7 może być pierwszą odsłoną, która nie będzie meta-komentarzem do panujących trendów.
Ten film tak naprawdę nie ma takiego meta-celu.
Reżyser i scenarzysta Krzyku 7 na tym jednak nie poprzestał i rozwinął swą myśl. Według niego, debiutujący 27 lutego film będzie skupiał się głównie na ukazaniu dalszych losów Sidney Prescott.
Kontynuuje dziedzictwo Sidney Prescott. Chodzi o jej córkę. Chodzi o rodzinę.