"Nie chciałbym współpracować już z Techlandem" - weteran branży wspomina o chaosie przy tworzeniu gry
Chris Avellone, jeden z najbardziej cenionych scenarzystów w branży gier, publicznie odniósł się do swojej burzliwej współpracy z polskim studiem Techland.
Przypomnijmy, że Avellone został zwolniony podczas prac nad Dying Light 2 po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się oskarżenia o niewłaściwe zachowania na tle seksualnym. Choć ostatecznie zarzuty te okazały się nieprawdziwe, a sprawa zakończyła się ugodą i wycofaniem oskarżeń przez same oskarżycielki, studio podjęło wtedy decyzję o natychmiastowym odcięciu się od twórcy. Teraz scenarzysta jasno daje do zrozumienia, że nie planuje powrotu do współpracy z tym pracodawcą.
Scenarzysta wspomniał, że proces tworzenia fabuły i świata gry Dying Light 2 był niezwykle trudny i chaotyczny. Lore gry było zmieniane niemal co miesiąc, co uniemożliwiało zbudowanie spójnych postaci i stabilnych fundamentów opowieści. Avellone przyznał, że mimo wielu prób wprowadzenia rozbudowanych, nieliniowych wątków i wysokiej reaktywności świata na działania gracza, większość jego projektów nigdy nie trafiła do finalnej wersji gry. Zauważył również, że rotacja pisarzy na projekcie była ogromna, co sprawiało, że utrzymanie spójnego tonu opowieści graniczyło z cudem.
Mimo że Avellone wciąż darzy szacunkiem szeregowych deweloperów z Techlandu, z którymi utrzymuje przyjacielskie relacje i współpracuje przy innych projektach, jego stosunek do samej organizacji pozostaje stanowczy. Problemy z zarządzaniem, brak akceptacji pomysłów spoza ścisłego grona liderów oraz ogólny chaos produkcyjny sprawiły, że uznał on ten etap za definitywnie zamknięty. Wprost zadeklarował, że ze względu na wspomniane trudności i sposób prowadzenia projektów, nie zdecydowałby się na ponowne dołączenie do żadnego przedsięwzięcia realizowanego przez Techland.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Dying Light 2 Stay Human.