Netflix z MOCNĄ historią z Hiszpanii. To może być przebój weekendu
W weekend wielu widzów może z zainteresowaniem włączyć platformę Netflix. Korporacja kolejny raz przygotowała ciekawą propozycję dla swoich klientów.
W tym tygodniu widzowie Netflixa naprawdę nie mogli narzekać na brak ciekawych nowości. Na serwerach pojawił się między innymi 4. sezon „Prawnik z Lincolna”, ale jak widać platforma nie zwalnia tempa i dorzuca kolejną propozycję, która może mocno namieszać w weekendowych planach.
Od dzisiaj na Netflix możecie zobaczyć „Salvador” - hiszpański serial z pogranicza akcji i dramatu, stworzony przez Aitora Gabilondo i wyreżyserowany przez Daniela Calparsoro. W obsadzie pojawiają się Luis Tosar oraz Claudia Salas, więc Netflix dorzuca historię, która nie wygląda jak „kolejna nowinka do tła”, tylko tytuł celujący w mocne emocje i cięższe tematy.
Fabuła uderza od razu. Życie kierowcy karetki Salvadora Aguirre wywraca się do góry nogami, gdy ratuje córkę Milenę z ustawionej bójki bojówek, a chwilę później odkrywa coś znacznie gorszego: dziewczyna należy do White Souls - neonazistowskiej grupy promującej rasizm, przemoc i homofobię. Od tego momentu nie chodzi już tylko o rodzinny dramat, ale o walkę o córkę i próbę wyrwania jej z toksycznego środowiska.
„Salvador” już od pierwszej zapowiedzi przyciągał uwagę wielu widzów i wszystko wskazuje na to, że może być jedną z najciekawszych propozycji Netflixa na weekend. To ten typ serialu, który budzi ciekawość samym punktem wyjścia... i wygląda na historię, po której trudno będzie przejść obojętnie.
A jeśli szukacie czegoś dodatkowego na dzisiejszy wieczór, Netflix dorzucił też dwie inne premiery: „Królowa szachów” – dokument o Judit Polgár, która mierzy się ze sceptycyzmem, seksizmem i Garrym Kasparowem w drodze na szczyt, oraz „Co to będzie za ślub!”, romantyczną komedię o Thando, która odkrywa, że zazdrość potrafi namieszać w sercu mocniej niż jakakolwiek randka.