Netflix ma nowy MEGA HIT? Maszyna do zabijania z Alanem Ritchsonem na pierwszym zwiastunie
Wielki aktor w wielkiej roli. Alan Ritchson został gwiazdą kolejnej dużej produkcji platformy Netflix.
Netflix nie zwalnia tempa i wciąż walczy o uwagę widzów na całym świecie. Platforma regularnie wrzuca na serwery głośne premiery, ale tym razem ma realną szansę trafić w gusta fanów mocnego sci-fi i kina akcji - nowość może okazać się jedną z najciekawszych propozycji giganta w najbliższych tygodniach.
Pierwszy zwiastun filmu „Maszyna do zabijania” od razu ustawia ton: zaczyna się niewinnie, jak kolejny trening i rutynowa selekcja, ale szybko robi się gorąco. Oddział żołnierzy zostaje zaatakowany przez tajemnicze roboty, które nie bawią się w ostrzeżenia – zaczynają polowanie na ludzi, a ćwiczenia zamieniają się w walkę o przetrwanie.
Netflix potwierdził, że „Maszyna do zabijania” zadebiutuje 6 marca i wygląda na to, że stawia na widowisko pełną gębą. Za kamerą stoi Patrick Hughes, a główną rolę gra Alan Ritchson („Reacher”) jako 81 - lider ekipy, która musi ogarnąć chaos, kiedy „trening” przestaje mieć jakiekolwiek zasady.
Sam opis fabuły brzmi jak idealny pretekst do mocnej akcji: podczas końcowego etapu selekcji do Army Rangersów elitarne ćwiczenia przeradzają się w starcie z „niewyobrażalnym zagrożeniem”. Zwiastun sugeruje, że te roboty nie są tylko tłem do efektownych strzelanin – one wyglądają jak realny koszmar, który potrafi rozmontować plan misji w kilka sekund.
Wiele na to wskazuje, że „Maszyna do zabijania” może być kolejną mocną propozycją platformy Netflix na pierwsze miesiące 2026 roku...