Bungie naprawia błędy przed „Destiny 3"? Lekkie poprawki techniczne zamiast wielkich nowości
Dla fanów Destiny 2 luty 2026 roku rozpoczął się od mieszanki ulgi i niepokoju.
Bungie udostępniło nową aktualizację (oznaczoną jako 9.5.5.1), która rozwiązuje szereg irytujących problemów technicznych, ale jednocześnie milczy na temat długoterminowej przyszłości tytułu. W obliczu nadchodzącej premiery Marathonu, społeczność Strażników zaczyna zadawać sobie trudne pytania o priorytety studia.
Najbardziej widoczną zmianą w patchu jest usunięcie... piekarnika. Wielu graczy zgłaszało, że „Eva's Dawning Oven”, przedmiot związany z zakończonym już wydarzeniem świątecznym, utknął w ich ekwipunku, zajmując cenne miejsce. Bungie w końcu posprzątało po imprezie. Naprawiono również krytyczny błąd w aktywności Renegades Lawless Frontier na Marsie, gdzie przeciwnicy potrafili zablokować się za drzwiami, uniemożliwiając ukończenie misji.
W tle technicznych poprawek toczy się jednak dyskusja o mapie drogowej. Według niepotwierdzonych doniesień insiderów, duża aktualizacja Shadow and Order, planowana pierwotnie na początek marca, może zaliczyć poślizg. Powodem ma być premiera Marathonu (5 marca), która angażuje większość zasobów studia. Brak trybu Iron Banner w rotacji tylko podsyca spekulacje, że Destiny 2 powoli przechodzi w tryb „podtrzymywania życia”.
Mimo to, Bungie wciąż dba o balans. Patch naprawił m.in. błąd z pomniejszaniem obrażeń broni Compact Defender po zainstalowaniu konkretnego moda. To drobne szlify, które pokazują, że deweloperzy wciąż czuwają nad sandboxem, nawet jeśli ich oczy zwrócone są już w stronę nowej marki. Czy rok 2026 będzie rokiem pożegnania z Destiny 2, czy ciszą przed burzą? Czas pokaże.