Wielki hit HBO bez twórcy uniwersum. Platforma potwierdza spięcia
To koniec pewnej ery dla fanów Westeros. Szef HBO, Casey Bloys, oficjalnie potwierdził, że George R.R. Martin znacząco wycofał się z pracy nad trzecim sezonem Rodu Smoka.
Choć pisarz jest ojcem całego uniwersum, tym razem postanowił zrobić krok w tył, zostawiając stery twórcom serialu. Zamiast doglądać krwawej wojny domowej Targaryenów, Martin skupił całą swoją uwagę na innym projekcie - A Knight of the Seven Kingdoms (opartym na opowieściach o Dunku i Jaju), który otwarcie nazywa swoją ulubioną historią z tego świata.
Decyzja o dystansowaniu się od flagowego prequelu nie wydaje się być jedynie kwestią czystej sympatii do innych postaci. W kuluarach huczy od doniesień o poważnych napięciach na linii autor-showrunner. Sam Martin niedawno opisał swoją relację z twórcami Rodu Smoka jako „nieszczęsną”, skarżąc się, że jego uwagi i notatki były systematycznie ignorowane.
Sytuacja stała się na tyle trudna, że HBO musiało pełnić rolę pośrednika w komunikacji. Wygląda na to, że autor woli spędzać czas tam, gdzie jego wizja jest traktowana z większym szacunkiem - co widać po entuzjastycznym przyjęciu Rycerza Siedmiu Królestw, który obecnie cieszy się rekordowym wynikiem 95% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes.
W skrócie:
- Premiera 3. sezonu Rodu Smoka jest planowana na lato 2026 roku, jednak powstaje on bez bezpośredniego nadzoru Martina.
- Martin skupia się na A Knight of the Seven Kingdoms, co ma zapewnić większą wierność literackiemu pierwowzorowi w tym serialu.
- Wsparcie HBO: Stacja oficjalnie potwierdziła już produkcję 4. sezonu Rodu Smoka oraz 2. sezonu Rycerza Siedmiu Królestw.
Fani obawiają się, czy bez „bezpiecznika” w postaci autora, Ród Smoka nie zboczy na narracyjne mielizny, które pogrążyły finałowe sezony oryginalnej Gry o Tron.