Minęło ponad 16 lat, a to wciąż jedna z najlepszych misji w historii gier

Gry
586V
mass effect
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 09:59
PS5 XSX|S PC PS4 XONE

Choć od premiery Mass Effect 2 minęło już niemal dwadzieścia lat, fani RPG wciąż wracają do przygód komandora Sheparda, uznając tę odsłonę za niedościgniony wzór budowania relacji z załogą.

O ile pierwsza część była klasyczną space operą, a trzecia epickim dramatem wojennym, o tyle dwójka skradła serca graczy swoimi misjami lojalnościowymi. To właśnie one pozwoliły nam poznać mroczne sekrety Mirandy czy pomóc Garrusowi w wyrównaniu rachunków, przygotowując grunt pod legendarną misję samobójczą. Jednak wśród wszystkich tych wątków, to historia Thane’a Kriosa do dziś uważana jest za szczytowe osiągnięcie BioWare pod kątem narracji i moralnej głębi.

Dalsza część tekstu pod wideo

Thane, spokojny i głęboko wierzący zabójca cierpiący na nieuleczalną chorobę, od początku subwertował gatunkowe tropy. Jego misja lojalnościowa, zatytułowana Grzechy ojca, jest wyjątkowa na tle całej serii z jednego, kluczowego powodu: praktycznie nie zawiera walki. Zamiast przebijać się przez hordy najemników, gracz musi skupić się na śledzeniu celu, przesłuchaniach i trudnych dialogach. Celem nie jest eliminacja wroga, lecz powstrzymanie syna Thane’a, Kolyata, przed pójściem w ślady ojca i zniszczeniem sobie życia. Ta zmiana tempa sprawia, że misja staje się intymnym studium żalu, ojcostwa i próby odkupienia win przed nieuniknionym końcem.

To, co czyni tę misję bezbłędną nawet z perspektywy 2026 roku, to jej moralna niejednoznaczność. Celem zamachu Kolyata jest ksenofobiczny polityk turian, który buduje swoją karierę na nienawiści do ludzi. Shepard staje przed dylematem: ocalenie życia odrażającej postaci po to, by ratować duszę młodego chłopaka. W zależności od naszych wyborów, misja może zakończyć się brutalnym sukcesem lub emocjonalnym pojednaniem. Ta misja idealnie zapowiadała motywy poświęcenia i dziedzictwa, które zdominowały finał trylogii, przypominając nam, że w świecie Mass Effect najtrudniejsze bitwy to te, które toczymy słowami.

Nawet w dobie nowoczesnych RPG-ów o ogromnej skali, prostota i emocjonalny ciężar rozmowy Thane’a z synem o wierze i moralności pozostają niedoścignione. BioWare udowodniło wtedy, że najlepsze misje to te, które czynią bohaterów ludźmi, a nie tylko narzędziami do zabijania.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Mass Effect: Edycja Legendarna.

Źródło: Comicbook

Komentarze (7)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper