Nowa FIFA od twórcy Fox Engine (eFootball) zagrozi EA Sports FC? Premiera w tym roku
Już za kilka miesięcy odbędzie się premiera nowej piłki nożnej, za którą odpowiada jeden z ojców sukcesu serii eFootball. Czy jednak nowa FIFA może zagrozić dominacji EA Sports FC?
Od lat jesteśmy świadkami dominacji piłki nożnej od Electronic Arts. Korporacja rozstała się z Międzynarodową Federacją Piłki Nożnej i rozwija teraz serię EA Sports FC, która praktycznie nie ma realnej konkurencji. Rynek próbował już różnych kontrataków, ale gracze i tak masowo zostali przy tytule Elektroników.
Tymczasem na horyzoncie wyrasta jednak coś, co może wywołać spore zamieszanie: powstaje nowa FIFA, za którą odpowiada Netflix. Projekt nie wygląda na przypadkowy eksperyment, bo do zespołu dołącza człowiek z bardzo konkretnym doświadczeniem technologicznym – Julien Merceron, czyli były szef technologii odpowiedzialny za nadzór nad Fox Engine w Konami. Mówimy o gościu, który wcześniej pracował też m.in. w Bandai Namco, Square Enix, Ubisoft i IO Interactive, a teraz jest CTO w Delphi Interactive – studiu z Kalifornii, które pracuje nad nową Fifą.
I tu robi się ciekawie, bo Merceron zna piłkarskie realia „od kuchni”. Fox Engine kojarzy się głównie z Metal Gear Solid V: The Phantom Pain, ale ten silnik napędzał też Pro Evolution Soccer / eFootball w latach 2013-2020, zanim Konami przesiadło się na Unreal Engine. Innymi słowy: nowa FIFA nie jest „robiona przez ludzi od seriali”, tylko przez ekipę, która ma na koncie technologię i know-how związane z piłką. Delphi ma podobno „przemyśleć Fifę od zera” i zbudować całość na nowo... już bez balastu tego, że marka jest przyklejona do jednego wydawcy.
Do projektu dorzucono też wsparcie od Refactor Games (Football Simulator), a studio pracuje w siedzibie Delphi w Los Angeles. Merceron podkreśla, że obie ekipy mają wspólne podejście i chcą wrócić do „starych, dobrych” fundamentów piłkarskich gier – tylko w nowoczesnym wydaniu i z jasną wizją.
Delphi i Refactor mają bardzo konkretne podejście, gdy na nowo wyobrażamy sobie gry FIFA na przyszłość. Dzięki małym, elitarnym zespołom z topowymi projektantami i deweloperami możemy pozostać wierni głównej wizji kreatywnej i służyć wielkiej społeczności fanów piłki. W pewnym sensie wracamy do zasad, które tworzyły świetne gry piłkarskie w przeszłości.
Julien jest znany z gier piłkarskich, które ludzie kochali, bo były budowane wokół frajdy i „czucia” rozgrywki. Taki sposób myślenia jest kluczowy, gdy na nowo projektujemy FIFA jako symulację dla znacznie szerszej publiczności. Doświadczenie Juliena daje nam klarowność, która wyostrza decyzje i pomaga dopilnować, by gra była łatwa do rozpoczęcia, a jednocześnie wciąż miała głębię.
Według zapowiedzi to nie będzie klasyczna premiera na konsole/PC w stylu EA Sports FC. Netflix ma wrzucić Fifę na telewizory, a telefony mają służyć jako kontrolery, przy czym dostęp do gry ma być częścią subskrypcji. Premiera jest celowana w lato, w okolicach mundialowego szumu.