Sprzedaż gier pudełkowych najgorsza od kilkunastu lat? Tragiczne doniesienia z rynku
To historyczny moment dla brytyjskiego rynku gier, który wyraźnie sygnalizuje zmierzch fizycznej dystrybucji. Sieć GAME, będąca niegdyś potęgą z ponad 300 placówkami w całym kraju, po raz drugi w ciągu ostatniej dekady znalazła się w stanie upadłości (administration).
Według najnowszych doniesień, właściciel marki, Frasers Group, podjął decyzję o całkowitym zamknięciu ostatnich trzech samodzielnych salonów. Oznacza to, że z brytyjskich ulic znika ostatnia wielka sieć handlowa, której głównym celem była sprzedaż gier wideo w formie pudełkowej.
Strategia Frasers Group polega na stopniowym wygaszaniu umów najmu lokali i przenoszeniu marki GAME do wydzielonych sekcji wewnątrz większych sklepów, takich jak Sports Direct czy House of Fraser. Choć marka i strona internetowa przetrwają, klienci zauważają, że nowe stoiska są jedynie cieniem dawnej świetności sieci - oferują znacznie uboższy asortyment i pozbawione są unikalnego klimatu dedykowanych salonów gier. To smutny finał dla firmy, która przez dziesięciolecia była punktem obowiązkowym dla każdego fana elektronicznej rozrywki w Wielkiej Brytanii.
Kryzys
Problemy GAME nie są odosobnionym przypadkiem, lecz częścią globalnego trendu odwrotu od fizycznych nośników:
- GameStop (USA): Amerykański gigant od dłuższego czasu raportuje spadające przychody i systematycznie zamyka setki nierentownych placówek, próbując ratować się sprzedażą gadżetów i produktów kolekcjonerskich.
- Best Buy: W ubiegłym roku sieć ta niemal całkowicie zrezygnowała ze sprzedaży filmów na nośnikach fizycznych i drastycznie ograniczyła działy z grami, oddając przestrzeń bardziej dochodowej elektronice użytkowej.
- Sieci ogólnobranżowe (Argos, Currys, Smyths): Choć wciąż sprzedają gry, traktują je jedynie jako dodatek do oferty, co sprawia, że na rynku nie ma już miejsca dla dużych, wyspecjalizowanych graczy skupionych wyłącznie na nowościach wydawniczych.
Kryzys ten pogłębiają fatalne nastroje w samej branży deweloperskiej oraz zmiana nawyków konsumentów, którzy coraz chętniej wybierają subskrypcje i zakupy w sklepach cyfrowych. Dla wielu graczy zamknięcie samodzielnych salonów GAME to ostateczne potwierdzenie, że fizyczne pudełka stają się produktem niszowym.