Kolejny kraj może ograniczyć dostęp do Steam i Epic Games. 90% graczy zagrożonych blokadą
Gracze w Turcji mogą wkrótce stracić dostęp do największych platform z grami na PC.
Steam i Epic Games Store znalazły się na celowniku tureckiego regulatora, który zapowiada możliwość ograniczenia dostępu nawet dla 90% użytkowników, jeśli firmy nie dostosują się do lokalnych przepisów.
Jak informuje Turkiye Today, problem dotyczy nowych regulacji dotyczących platform cyfrowych obowiązujących w Turcji. Władze oczekują od zagranicznych serwisów - w tym Valve (Steam) oraz Epic Games - spełnienia określonych wymogów prawnych, takich jak lokalna reprezentacja, procedury raportowania i zgodność z krajowymi zasadami moderacji treści.
Regulator ostrzega, że brak dostosowania się do przepisów może skutkować częściowym lub szerokim ograniczeniem dostępu, obejmującym zdecydowaną większość tureckich użytkowników. Choć nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, sama skala potencjalnych sankcji wywołała niepokój wśród graczy i wydawców.
Dla Turcji byłby to kolejny krok w kierunku silniejszej kontroli nad zagranicznymi platformami internetowymi. W ostatnich latach podobne regulacje dotknęły media społecznościowe i serwisy streamingowe, które musiały dostosować się do lokalnego prawa lub liczyć się z blokadami i karami finansowymi.
Jeśli Steam i Epic Games nie dojdą do porozumienia z tureckimi władzami, skutki mogą być dotkliwe - nie tylko dla graczy, ale też dla rynku PC w regionie. Sprawa pokazuje, że globalne platformy coraz częściej muszą mierzyć się z lokalnymi barierami regulacyjnymi, które realnie wpływają na dostęp do gier i cyfrowej rozrywki.