Twórcy Dispatch „współpracują z Nintendo”. Cenzura zniknie z wyjątkowej przygody?

Gry
413V
Dispatch
AlbertWokulski | Dzisiaj, 09:30
PS5 NS2 NS PC

Dispatch trafiło na konsole Nintendo, ale zamiast kolejnych zachwytów nad historią, gracze skupiają się niemal wyłącznie na cenzurze. Twórcy potwierdzili, że pracują z Nintendo i bardzo możliwe, że gra otrzyma oczekiwaną aktualizację.

Sprawa zrobiła się jeszcze ciekawsza, bo jak wynika z komentarzy twórców, na początku wcale nie byli przekonani, że problem leży po stronie samego Nintendo. W pewnym momencie zaczęła się klasyczna przepychanka o odpowiedzialność, a gracze zostali w środku, z produktem, który odbiega od innych wersji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Twórcy z AdHoc w końcu zabrali głos i sugerują, że temat jest „na finiszu”: zmiany mają nadejść, a aktualizacja może pojawić się w perspektywie najbliższych tygodni. Studio przyznaje, że początkowo zakładało, iż gra przejdzie na Switchach w formie bez kompromisów, bo na platformie są już tytuły z podobnie dojrzałą zawartością, jak Wiedźmin 3: Dziki Gon czy też Cyberpunk 2077.

Na początku założyliśmy - tak jak część z Was - że skoro na platformie są gry pokroju Wiedźmina 3 czy Cyberpunka z podobną, nieocenzurowaną dojrzałą zawartością, to Dispatch też będzie mogło działać na tych samych zasadach.

Kiedy okazało się, że jednak tak to nie zadziała, deweloperzy poprosili przynajmniej o jasny komunikat dla kupujących w eShopie... i tu pada najważniejsze: twórcy podkreślają, że pracowali z Nintendo, żeby zatwierdzić odpowiednie brzmienie informacji na stronie produktu. Jednocześnie biorą na siebie winę za kluczowy detal: gdzie ta informacja o różnicach została umieszczona.

Poprosiliśmy więc o dodanie zastrzeżenia na stronie sklepu, żeby poinformować klientów, że zawartość będzie różnić się względem innych platform. Współpracowaliśmy z Nintendo, żeby zatwierdzić treść na stronie sklepu. Natomiast w pełni bierzemy odpowiedzialność za jedno: umiejscowienie tego zastrzeżenia.

Problem polega na tym, że eShop ma pole „Disclaimer”, ale jest ono mniej widoczne niż centralna sekcja „About the Game”. W praktyce wielu kupujących nie miało pojęcia, że bierze wersję „z przycięciem”, a gra (mimo dojrzałej tematyki) będzie podana w kompromisowej formie. I teraz najważniejsze: AdHoc twierdzi, że współpracuje z Nintendo nad odpowiednim „wyjściem” z tej sytuacji. To może oznaczać dwie rzeczy: albo realne złagodzenie cenzury, albo przynajmniej dużo lepsze i czytelniejsze ostrzeżenie na stronie produktu.

Temat żyje, twórcy nie zamiatają go pod dywan i wprost sugerują, że coś się zmieni. Pytanie tylko, na co finalnie pozwoli platforma… czy dostaniemy patch pozwalający wyłączyć cenzurę, czy jedynie „lepiej podpisaną” wersję, żeby nikt nie kupował gry w ciemno.

Źródło: thegamer

Komentarze (11)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper