Fallout 5 znów w Stanach Zjednoczonych? Były projektant Skyrima byłby "zszokowany" gdyby było inaczej...
O Fallout 5 mówi się od lat, a oczekiwanie na kolejną odsłonę postapokaliptycznej serii Bethesdy tylko rośnie. Po sukcesie serialu Amazona marka znów znalazła się w centrum popkultury, więc naturalne jest, że gracze coraz częściej zastanawiają się, dokąd zaprowadzi nas następna część. Problem w tym, że oficjalnych informacji wciąż jest jak na lekarstwo, a każdy nowy komentarz osób związanych z branżą natychmiast wywołuje dyskusję o przyszłości cyklu.
Tym razem głos zabrał Bruce Nesmith, były główny projektant Skyrima, który w wywiadzie stwierdził, że byłby „zszokowany”, gdyby Fallout 5 nie był osadzony w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem amerykańskie realia są tak mocno wpisane w DNA serii, że trudno wyobrazić sobie pełnoprawną odsłonę poza tym kontekstem. Jednocześnie przyznał, że gdyby miał wybór, chętnie zobaczyłby eksperyment - wskazał Tokio jako potencjalnie świetne miejsce akcji, pozwalające na zabawę motywami kaiju i zupełnie nową estetyką.
Nesmith odniósł się też do kierunku rozwoju gier Bethesdy, sugerując, że Fallout 5 powinien postawić na bardziej dynamiczny świat i realne konsekwencje wyborów gracza - na wzór tego, co zrobiło Baldur’s Gate 3. Oficjalnie o samej grze nadal wiemy bardzo niewiele, poza słowami Todda Howarda, że nowa część będzie funkcjonować w tym samym świecie co wydarzenia z serialu. W tle krążą również doniesienia o możliwych remasterach Fallout 3 i Fallout: New Vegas, choć na ich zapowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jedno jest pewne - apetyt na powrót do tego uniwersum jest dziś bardzo duży.