Samson z kolejnymi szczegółami i urywkami gameplayu. Zapowiada się coraz lepiej
Dzisiaj mogliśmy spojrzeć na pierwszy materiał z rozgrywki w Samson, a niedawno twórcy szerzej opowiedzieli o następnych elementach swojej nadchodzącej perełki.
Twórcy podzielili się nowymi konkretami na temat systemu walki, który ma być sercem tej osadzonej w latach 90. opowieści o przestępczym świecie. Zapomnijcie o eleganckich kombosach czy superbohaterskich mocach - twórcy celują w surowy, desperacki klimat rodem z filmów akcji klasy B. Inspiracją były takie klasyki jak „Oni żyją” czy „Kto ja jestem?”, gdzie walka jest brudna, bolesna, a zwycięstwo zależy bardziej od determinacji i sprytu niż od specjalistycznego treningu.
Największym zaskoczeniem jest całkowity brak broni palnej, co w nowoczesnym mieście pełnym przestępców może wydawać się ryzykowne. Strati Zerbinis, jeden z programistów, wyjaśnia jednak, że pistolety czyniły starcia zbyt prostymi i szybkimi. Zamiast tego zespół skupił się na walce wręcz, by oddać chaos ulicznych bójkek. Zamiast wyuczonych sekwencji ciosów, gracze będą musieli improwizować, wykorzystując otoczenie - od rozbijania głów o ściany po używanie cegieł czy gruzów jako prowizorycznej broni.
Nawet samochody w Samson nie służą tylko do przemieszczania się; są pełnoprawnym narzędziem walki, którym można taranować wrogów lub tworzyć widowiskowe (i zabójcze) wejścia.
Innowacją ma być autorski system animacji i fizyki, który w czasie rzeczywistym dostosowuje ruchy postaci do otoczenia. Deweloperzy poświęcili mnóstwo czasu na testy, które doprowadziły do powstania zabawnych, ale użytecznych mechanik, takich jak popychanie przeciwników tak, by potykali się o krawężniki czy inne przeszkody.
Walka w Samson ma być dynamiczna i nieprzewidywalna - wrogowie potrafią nas osaczyć, zajść od tyłu i uczyć się naszych schematów, co wymusza ciągłą zmianę taktyki. Całość ma sprawić, że każda wygrana bójka w zdemolowanym pomieszczeniu będzie dawać ogromną satysfakcję.
W tym miejscu znajdziecie informacje o choćby modelu jazdy w Samson.