Powrót do Silent Hill nie jest taki jak powinien. Reżyser zdradził, że film miał wyglądać zupełnie inaczej
Wygląda na to, że to nie przypadek, że Powrót do Silent Hill nie radzi sobie najlepiej. Film trafił do kin w okrojonej wersji.
Powrót do Silent Hill jest już dostępny w kinach i jak wiadomo, film nie może się pochwalić pozytywnym odbiorem. Reżyser zareagował na krytykę produkcji i zdradził, że nie jest to pozycja, która oryginalnie miała wyjść na światło dzienne.
Z okazji premiery odbyła się sesja pytań i odpowiedzi, w której wziął udział Christopher Ganz. W jej trakcie twórca wyjawił interesujące informacje zakulisowe, które rzucają nowe światło na filmową adaptację drugiej części serii gier Silent Hill. Jak twierdzi fan, który brał udział w wydarzeniu i spisał najważniejsze informacje na Reddicie, film miał być znacznie dłuższy, lecz po namowach producentów został skrócony.
Reżyser zdradził, że istnieje dłuższe wydanie filmu i oferuje m.in. więcej przestrzeni, pogłębienie historii kilku postaci czy scenę śmierci Eddiego, która w ostatecznej wersji się nie znalazła. Ganz zdradził, że miał problemy z umieszczeniem jej podczas montażu. Jednak wygląda na to, że obecnie nie ma planów na wydanie wersji reżyserskiej Return to Silent Hill i nie wiadomo, czy kiedykolwiek ujrzy ona światło dzienne. Twórca chciałby jednak, aby tak się stało.