"Idioci ukradliby kopie GTA 6". Brak wersji pudełkowej GTA 6 chwalony przez sporą część graczy

Gry
1909V
GTA 6
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 14:16
PS5 XSX|S

Po ostatnich doniesieniach od naszego leakera, Graczdariego, całą branżę gamingową obiegła informacja o braku wersji pudełkowej gry GTA 6.

Komentowana na okrągło sytuacja przez najbardziej znanych insiderów w sieci, jak i portale branżowe, zbliża lwią część społeczności do jednego werdyktu - opisana wyżej sytuacja, choć wcześniej rzadko spotykana, może mieć jak najbardziej miejsce. Kto jak nie Take-Two może pozwolić sobie na takie ryzyko?

Dalsza część tekstu pod wideo

Reece „Kiwi Talkz” Reilly (wspominający ostatnio o planach wydania Red Dead Redemption 2 na bieżącą generację konsol) uważa tę plotkę za wysoce prawdopodobną, podkreślając, że mamy do czynienia z największą premierą w historii rozrywki, której skali nikt nie dorówna przez najbliższe dekady.

Według niego rynek gier znajduje się obecnie w punkcie zwrotnym - sprzedaż cyfrowa dominuje nad pudełkową, co czyni rezygnację z dystrybucji płyt na start decyzją uzasadnioną nie tylko logistycznie, ale i finansowo.

W 100% wierzę w plotkę, że GTA 6 nie ukaże się w wersji pudełkowej na premierę. To będzie największy debiut w historii rozrywki i to ze sporą przewagą – nic się do tego nawet nie zbliży. Powtarzałem to już wcześniej: przez najbliższe 15–20 lat żadne studio nie zdoła dorównać temu, co pokaże GTA 6. To projekt niesamowicie ambitny (przecież mało kto do dziś potrafi dogonić Red Dead Redemption 2).

Marka GTA to dziś znacznie większa potęga niż w czasach premiery GTA 5 i postawiłbym każde pieniądze na to, że gdyby istniały fizyczne nośniki, gra wyciekłaby przed czasem.

Niestety, Rockstar ma wielu szalonych fanów, którzy na 100% włamywaliby się do sklepów czy zakładów produkcyjnych, byle tylko ukraść płyty; wycieki zdarzałyby się też od osób z wewnątrz. Słyszałem od deweloperów Rockstara historie o nawiedzonych fanach próbujących za wszelką cenę dostać się do ich biur – od podrabiania dowodów tożsamości po latanie dronami przy oknach, byle tylko przechwycić jakieś zdjęcia czy nagrania.

Z każdym rokiem sprzedaż wydań fizycznych spada, a cyfrowych rośnie. Jesteśmy już w punkcie zwrotnym, w którym rezygnacja z płyt jest dla Rockstara po prostu opłacalna finansowo.

Głównym argumentem za brakiem pudełek jest paraliżująca obawa przed spoilerami. Fani obawiają się "idiotycznych" jednostek, które mogłyby włamywać się do magazynów, sklepów, a nawet fabryk tłoczących płyty, byle tylko zdobyć kopię przed oficjalną godziną zero.

Ben z videotechuk przypomina, że przy premierze Starfielda niektórzy ryzykowali utratę pracy lub więzienie dla przedwczesnego dostępu, a w przypadku serii takiej jak GTA, determinacja przeciekających może być jeszcze większa. Nawet przy rygorystycznych kontrolach, jakie Rockstar stosował przy Red Dead Redemption 2, nie udało się całkowicie uniknąć wycieków fragmentów rozgrywki tuż przed premierą.

Aby zapewnić wszystkim równe szanse i uniknąć zniszczenia niespodzianki, gracze sugerują Rockstarowi całkowite pominięcie lokalnych premier o północy na rzecz jednego, globalnego startu cyfrowego. Taki ruch wyeliminowałby sytuację, w której gracze z regionów takich jak Nowa Zelandia mają dostęp do gry kilkanaście godzin wcześniej, co obecnie skutkuje zalewem sieci kluczowymi informacjami o fabule, zanim reszta świata w ogóle uruchomi konsolę.

Wspólne rozpoczęcie przygody w tym samym momencie pozwoliłoby zachować unikalną atmosferę i ekscytację towarzyszącą tej historycznej chwili bez obawy o zniszczenie wrażeń przez przypadkowy wpis w mediach społecznościowych.

Źródło: Opracowanie własne

Komentarze (139)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper