Embark zaczyna rok z przytupem. ARC Raiders otrzymał duży update, a to dopiero początek
Embark Studios nie rzuca słów na wiatr. Zaledwie kilka dni po zapowiedziach walki o jakość rozgrywki, na serwery trafiła pierwsza duża aktualizacja w 2026 roku - Headwinds (wersja 1.13.0).
Patch ten jest odpowiedzią na prośby weteranów, szukających większych wyzwań, oraz próbą ostatecznego rozwiązania problemu cheaterów, który trapił społeczność.
Największą nowością jest tryb „Solo vs Squads”. Gracze powyżej 40. poziomu mogą teraz dobrowolnie zrezygnować z sojuszników i samotnie stawić czoła pełnym, trzyosobowym drużynom. To opcja dla najodważniejszych, premiowana 20-procentowym bonusem do zdobywanego doświadczenia. To jasny sygnał od twórców - jeśli czujesz się pewnie, udowodnij to na polu bitwy, gdzie przewaga liczebna wroga jest przytłaczająca.
Aktualizacja ożywia również mapę Buried City, wprowadzając nowy warunek środowiskowy - „Bird City”. Opuszczone kominy zostały zasiedlone przez stada ptaków, które w swoich gniazdach kryją cenne błyskotki. Gracze muszą jednak uważać na nowe pułapki i zwiększoną liczbę latających maszyn ARC. Dodatkowo wprowadzono długoterminowy projekt „Trophy Display”, pozwalający budować gablotę z trofeami w zamian za unikalne nagrody, w tym schematy i emotki.
Kluczowa zmiana zaszła też na zapleczu. Embark wdrożyło zapowiadany system „trzech strajków” dla oszustów. Pierwsze przyłapanie na cheatowaniu to 30 dni banicji, drugie to 60 dni, a trzecie kończy się dożywotnim wykluczeniem z gry. To, w połączeniu z naprawą błędów na mapie Stella Montis, ma przywrócić wiarę w uczciwą rywalizację.
Headwinds to dopiero rozgrzewka. Zgodnie z ujawnioną mapą drogową, w lutym czeka nas update Shrouded Sky, a w kwietniu gracze otrzymają zupełnie nową mapę w ramach aktualizacji Riven Tides. Wygląda na to, że rok 2026 w ARC Raiders będzie niezwykle intensywny.