Microsoft leży. Gigantyczna awaria usług 365 i Xbox Live
Dla milionów pracowników biurowych na całym świecie, czwartek 22 stycznia 2026 roku stał się dniem przymusowego urlopu. Microsoft, dostawca najpopularniejszych narzędzi do pracy zdalnej, zaliczył jedną z największych awarii w swojej historii.
Usługi takie jak Outlook, Microsoft Teams, pakiet 365, a nawet sklep Microsoft Store i platforma Azure, przestały działać, wyświetlając użytkownikom jedynie komunikaty o błędach połączenia.
Problemy rozpoczęły się około godziny 20:40 czasu polskiego, kiedy to lawinowo zaczęły spływać raporty o niemożności zalogowania się do kont korporacyjnych. Paraliż był niemal całkowity - nie działała poczta, spotkania online były zrywane, a dostęp do plików w chmurze zablokowany. Co ciekawe, awaria dotknęła również graczy, utrudniając korzystanie z usług Xbox Live.

Microsoft szybko zidentyfikował przyczynę - błąd podczas rutynowej konserwacji infrastruktury w Ameryce Północnej spowodował przeciążenie serwerów. Sytuację skomplikowała próba szybkiej naprawy. Wprowadzone zmiany w konfiguracji, mające na celu „zbalansowanie ruchu”, paradoksalnie wywołały efekt odwrotny do zamierzonego, pogłębiając zatory w sieci i wydłużając czas niedostępności usług.
Dopiero po dziewięciu godzinach walki, w nocy z czwartku na piątek, gigant z Redmond ogłosił, że sytuacja została opanowana, a systemy wracają do normy. Choć usługi są już „zdrowe”, incydent ten jest kolejnym sygnałem ostrzegawczym.