Kryzys Króla Strzelanek. Nowe Call of Duty z podobnym wynikiem, co znienawidzona odsłona z 2008 roku
Niedawno zapoznaliśmy się z wynikami sprzedażowymi największych gier, a teraz warto przyjrzeć się serii Call of Duty, a dokładniej odsłonie Black Ops 7.
Seria Call of Duty mierzy się z historycznym spadkiem formy na swoim najważniejszym rynku. Najnowsza odsłona, Call of Duty: Black Ops 7, zakończyła 2025 rok na piątym miejscu listy najlepiej sprzedających się gier w Stanach Zjednoczonych. Jest to najgorszy roczny wynik rankingowy tej marki od 2008 roku, kiedy to World at War uplasowało się na siódmej pozycji. Co więcej, po raz pierwszy w historii bezpośredni konkurent - Battlefield 6 - zdołał wyprzedzić flagowy produkt Activision, zajmując pierwsze miejsce w zestawieniu rocznym.
Mimo słabszego wyniku w skali całego roku, Black Ops 7 zdołało utrzymać pozycję lidera w grudniu 2025 roku, kontynuując siedmioletnią passę dominacji w ostatnim miesiącu kalendarzowym. Analitycy wskazują jednak na wyraźne sygnały „zmęczenia materiału” oraz silną konkurencję ze strony takich tytułów jak Borderlands 4 czy Monster Hunter Wilds, które również wyprzedziły „Króla Strzelanek”.
Istotnym czynnikiem wpływającym na niższą sprzedaż bezpośrednią była dostępność gry w usłudze Game Pass Ultimate od dnia premiery, co skłoniło wielu graczy do rezygnacji z tradycyjnego zakupu.
Problemy marki są widoczne również poza ekosystemem Xboxa. Na konsolach PlayStation 5 w regionie USA, Kanady i Europy, Black Ops 7 zajęło dopiero siódme miejsce w rankingu najczęściej pobieranych gier 2025 roku, przerywając wieloletnią tradycję obecności w ścisłej czołówce sklepu Sony. W odpowiedzi na te sygnały rynkowe, Activision ogłosiło rewolucyjną zmianę w swojej strategii wydawniczej - firma rezygnuje z wydawania gier z tej samej podserii (jak Black Ops czy Modern Warfare) rok po roku, aby zapewnić twórcom więcej czasu na innowacje i uniknąć przesytu wśród fanów.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Call of Duty: Black Ops 7.