Beast of Reincarnation mocno zaskakuje. Twórcy topowych Pokemonów wciągną w ten świat masę graczy
Beast of Reincarnation to jedna z czterech planowanych gier w trakcie pokazu Xbox Developer Direct. Choć produkcja Game Freak, twórców wielu gier z serii Pokemon, nie robi takiego szumu jak Fable czy Forza Horizon 6, to jednak jak widać po najnowszych materiałach, warto przyjrzeć się temu tytułowi, bo może zaskoczyć wielu swoją wysoką jakością.
Podczas pokazu spojrzeć mogliśmy przede wszystkim na to, co przykuło uwagę odbiorców na pierwszym trailerze udostępnionym kilka miesięcy temu - jest to szybkie tempo akcji w trakcie starć z oponentami, a także odgrywanie w samej historii czy eksploracji sporej roli zwierząt (swoją drogą warto zwrócić uwagę na ich bardzo dopracowane modele) czy roślinności.
Deweloperzy postanowili też pokazać tereny, które zwiedzimy - w pewnych momentach przypominają one wręcz serię NieR, bowiem będziemy zwiedzać postapokaliptyczny świat (akcję umieszczono w 4026 roku) ze "zniszczonymi maszynami". Cała otoczka fabularna ma być dość przygnębiająca, co zauważymy nawet po samej bohaterce. Eksploracja natomaist zapewni kreatywne rozwiązania, w tym przechodzenie czy unoszenie się po pnączach.
Słowem zakończenia, Beast of Reincarnation to rozbudowana gra RPG akcji osadzona w zniszczonej przez korupcję i opanowanej przez bestie postapokaliptycznej Japonii. Gracze wcielają się w postać Emmy - wykluczonej ze społeczeństwa Skażonej - której w niebezpiecznej wędrówce towarzyszy lojalny pies o imieniu Koo.
Rozgrywka opiera się na wymagającym, technicznym systemie walki oraz eksploracji mrocznego, zmiennego świata. W miarę wspólnej podróży relacja między bohaterką a jej czworonożnym kompanem zacieśnia się, co owocuje rozkwitem nadnaturalnych mocy i stawia pytania o istotę człowieczeństwa w obliczu upadku cywilizacji.
Premiera latem na PC, PS5 oraz XSX|S. Od dnia debiutu w Xbox Game Pass.