Kingdom Come Deliverance 2 było tak dobre, że testerzy myśleli, że gra jest "totalnie zabugowana"

Gry
1168V
Kingdom Come Deliverance 2
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 16:44
PS5 XSX|S PC

Podczas prac nad Kingdom Come: Deliverance 2 doszło do nietypowej sytuacji, w której testerzy gry zgłaszali błędy w systemie skradania, choć w rzeczywistości mechanika ta działała dokładnie tak, jak zaplanowali to twórcy.

Okazało się, że systemy ukrywania się i popełniania przestępstw są tak realistyczne, że osoby sprawdzające tytuł uznały je za wadliwe. Warhorse Studios postawiło na autentyczność, która odbiega od standardów znanych z serii takich jak Assassin’s Creed czy Splinter Cell, gdzie mechaniki są zazwyczaj znacznie bardziej uproszczone i wybaczające.

Dalsza część tekstu pod wideo

Viktor Bocan, dyrektor projektowy gry, przytoczył w wywiadzie dla GameRant konkretny przykład „rzekomego błędu”. Jeden z testerów wszedł do sklepu, ogłuszył właściciela od tyłu, ukradł towar i uciekł, nie zostając przez nikogo zauważonym. Był on jednak zdumiony, gdy później postacie w świecie gry zaczęły nazywać go złodziejem i żądać zapłaty kary. Deweloperzy wyjaśnili, że skoro gracz był jedyną osobą w sklepie przed atakiem, to ofiara po prostu domyśliła się, kto ją okradł. NPC w Kingdom Come: Deliverance 2 nie są „głupi” i potrafią wyciągać logiczne wnioski na podstawie okoliczności, a nie tylko bezpośredniego kontaktu wzrokowego.

Takie podejście wynika z filozofii studia, które chce stworzyć wiarygodny, średniowieczny świat, w którym mieszkańcy zachowują się jak prawdziwi ludzie. Twórcy celowo zrezygnowali z przytłaczania gracza setkami samouczków, woląc, aby wiele ukrytych systemów było odkrywanych naturalnie podczas zabawy. Sztuczna inteligencja reaguje nie tylko na konkretne akcje, ale również na samą obecność bohatera w pobliżu miejsca zbrodni. Oznacza to, że gracz musi brać pod uwagę kontekst swoich działań i fakt, że bycie jedynym podejrzanym w okolicy niesie ze sobą realne konsekwencje:

„Kiedy zaczęliśmy wprowadzać te ukryte, niewidoczne mechaniki, nawet w naszym zespole pojawiły się narzekania. Niektórzy technicy przyszli do nas i powiedzieli: „Hej, system przestępstw nie działa. Zrobiłem coś złego i nikt mnie nie widział, a oni i tak wiedzą, że to ja”.

Więc zapytaliśmy ich: „No dobra, a co dokładnie zrobiłeś?”. Odpowiedzieli: „Byłem w sklepie i kiedy sprzedawca się odwrócił, żeby coś sprawdzić, obezwładniłem go. Nie mógł mnie widzieć, bo podszedłem od tyłu. Potem wszystko ukradłem i uciekłem. Nikt nie widział samego momentu kradzieży. Ale teraz mówią, że jestem złodziejem i muszę za to zapłacić”.

Wtedy zapytaliśmy: „Okej, ale byłeś wtedy jedyną osobą w sklepie, prawda?”. Potwierdzili, że tak. Odpowiedzieliśmy im więc: „Czyli sprzedawca odwraca się od ciebie, zostaje nagle i „magicznie” powalony przez kogoś niewidzialnego, a potem wszystko znika. No cóż, po prostu domyślił się, że to twoja sprawka”.

Oni na to: „No tak, ale przecież mnie nie widział, więc to błąd w grze”. Nasza odpowiedź brzmiała: „Nie, on po prostu nie jest głupi”.

Choć dla wielu graczy przyzwyczajonych do tradycyjnych mechanik skradania takie rozwiązanie może być na początku frustrujące, ma ono na celu zwiększenie satysfakcji z nauki zasad rządzących tym światem. W Kingdom Come: Deliverance 2 sukces w działaniu po cichu wymaga odrzucenia starych nawyków z gier akcji i podejścia do wyzwań z większą dozą ostrożności oraz realizmu.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Kingdom Come: Deliverance II.

Źródło: Gamerant

Komentarze (10)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper