Nie krytykujcie EA. Szef studia od Split Fiction i It Takes Two z przekazem do graczy
Josef Fares, charyzmatyczny szef studia Hazelight i twórca takich hitów jak It Takes Two oraz wydanego w marcu 2025 roku Split Fiction, stanął w zdecydowanej obronie swojego wydawniczego partnera.
W najnowszym wywiadzie reżyser stwierdził, że Electronic Arts stało się w oczach społeczności dyżurnym czarnym charakterem branży, co jego zdaniem jest krzywdzące i nieuzasadnione. Fares zauważył, że choć każdy wielki wydawca - w tym Nintendo, Microsoft czy Sony - ma na koncie błędy i kontrowersyjne decyzje, to właśnie na EA skupia się najbardziej agresywna krytyka.
Twórca podkreślił, że mimo opinii o EA jako o bezdusznej korporacji, jego osobiste doświadczenia są zgoła odmienne. Fares zaznaczył, że w codziennej pracy otaczają go ludzie, którzy są pasjonatami gier, a nie sztywniakami w garniturach. Kluczowym argumentem za kontynuowaniem tej współpracy jest dla niego fakt, że gigant w pełni szanuje niezależność Hazelight i nie ingeruje w proces twórczy. To zaufanie przełożyło się na wymierne sukcesy - ich najnowsza produkcja, Split Fiction, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od premiery sprzedała się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy, udowadniając, że model współpracy z EA Originals wciąż świetnie się sprawdza.
Wypowiedź Faresa pada w bardzo gorącym dla korporacji momencie. Niedawno akcjonariusze Electronic Arts zatwierdzili propozycję sprzedaży większościowych udziałów saudyjskiemu funduszowi Public Investment Fund (PIF). Jeśli transakcja przejdzie przez sito organów regulacyjnych, fundusz ten przejmie ponad 93% udziałów w firmie odpowiedzialnej za takie marki jak Battlefield czy The Sims. Mimo tych potężnych zmian na szczytach władzy, Fares pozostaje optymistą, twierdząc, że Hazelight zawsze będzie robić to, co uważa za słuszne, a EA pozostaje solidnym partnerem, który pozwala im zachować własne DNA.
Dla wielu obserwatorów branży słowa Faresa są odświeżającą, choć kontrowersyjną perspektywą. Szczególnie na tle wyłączania serwerów do gier online czy nieprzemyślanym rozwoju Battlefield 6.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Split Fiction.