„Spekulatywna reinterpretacja niezwykłej historii”. Amanda Seyfried zachwyca na zwiastunie Testament Ann Lee
To jedna z największych, pozytywnych niespodzianek końcówki 2025 roku. „Testament Ann Lee” w końcu trafi do kin w Europie i najnowszy zwiastun potwierdza jedno - ten film trzeba zobaczyć.
Pełny zwiastun „Testament Ann Lee” potwierdza, że mamy do czynienia z czymś absolutnie wyjątkowym - spekulatywną reinterpretacją historycznej opowieści, która łączy kino historyczne i film muzyczny w niezwykle odważnej formie.
W centrum tej historii znajduje się Amanda Seyfried, która wciela się w Ann Lee - charyzmatyczną i nieposkromioną przywódczynię wspólnoty religijnej znanej jako Szejkerzy. Jej bohaterka głosiła równouprawnienie płci i równość społeczną, a jednocześnie wierzyła, że jest żeńskim wcieleniem Chrystusa.
Film jest dziełem Mony Fastvold, nagradzanej scenarzystki i reżyserki („The World to Come”, „The Brutalist”), co od razu tłumaczy jego nieoczywisty ton. „Testament Ann Lee” nie opowiada tej historii w klasyczny sposób - zamiast tego dostajemy wizję pełną napięcia, mistycyzmu i emocjonalnego niepokoju. To kino, które celowo wymyka się prostym definicjom i gra z oczekiwaniami widza.
Ogromnym atutem produkcji jest jej muzyczny wymiar. W filmie wykorzystano ponad tuzin tradycyjnych hymnów Szejkerów, które zostały przetworzone w niemal transowe sekwencje z choreografią przygotowaną przez Celię Rowlson-Hall. Całość dopełnia oryginalna muzyka autorstwa Daniel Blumberg, laureata Oscara, co nadaje zwiastunowi hipnotyczny, momentami wręcz niepokojący rytm.
„Testament Ann Lee” zapowiada się na jedno z najbardziej oryginalnych i ryzykownych filmowych doświadczeń ostatnich miesięcy.