Wątek homoseksualny w Kingdom Come Deliverance 2 nie był przesadzony? "Internetowi krzykacze nakręcili dramę"
Seria Kingdom Come: Deliverance od lat wzbudza emocje po obu stronach sceny politycznej, jednak według Martina Klímy, współzałożyciela studia Warhorse, kontrowersje te mają znikomy wpływ na rzeczywisty odbiór gier.
Pierwsza część cyklu była atakowana przez środowiska progresywne za sposób przedstawienia mniejszości i konfliktów, natomiast kontynuacja spotkała się z krytyką konserwatywnych grup ze względu na obecność romansów homoseksualnych oraz pozytywne ukazanie postaci pochodzenia romskiego, żydowskiego czy muzułmańskiego. Mimo głośnych dyskusji w sieci, twórcy podkreślają, że ich priorytetem pozostaje tworzenie dopracowanych produkcji, a nie angażowanie się w ideologiczne wojny kulturowe.
W rozmowie dotyczącej sukcesów gry, Klíma przyznał, że trudno jednoznacznie ocenić skutki tych medialnych burz pod kątem sprzedaży czy morale zespołu. Z jednej strony mogły one zwiększyć rozpoznawalność marki zgodnie z zasadą, że nieważne co mówią, byle poprawnie pisali nazwisko, z drugiej zaś zmuszały deweloperów do tłumaczenia skomplikowanych kwestii zamiast rozmowy o samej mechanice. Producent wykonawczy uważa jednak, że ataki te pochodziły głównie od niewielkiej grupy osób mocno zaangażowanych w internetowe spory, które stanowią jedynie nieistotny margines ogółu graczy. Według niego większość prawdziwych odbiorców prawdopodobnie nigdy nie słyszała o tych pseudokontrowersjach.
Co ciekawe, negatywne komentarze wpłynęły na sam zespół deweloperski w sposób jednoczący. Choć pracownicy Warhorse uznawali ataki za niesprawiedliwe i nieszczere, wytworzyło to w nich specyficzną mentalność oblężonej twierdzy, co ostatecznie pomogło skonsolidować ekipę. Jednocześnie Klíma zauważa, że wielu twórców w studiu wciąż ma jedynie mgliste pojęcie o skali internetowego zamieszania, co pokazuje, jak bardzo jest ono oderwane od rzeczywistej pracy nad tytułem, który ostatecznie zdobył miano Gry Roku 2025 według serwisu PC Gamer.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Kingdom Come: Deliverance II.