Kolejna część Final Fantasy VII na ostatniej prostej. Twórca mówi o grze i krytykowanym elemencie Rebirth
Reżyser trylogii, Naoki Hamaguchi, potwierdził w najnowszym wywiadzie, że zespół deweloperski przygotowuje się do ujawnienia świeżych szczegółów na temat trzeciej, finałowej części sagi.
Choć konkretna data prezentacji jeszcze nie padła, sformułowanie już wkrótce rozbudziło nadzieje fanów na duży pokaz w nadchodzących miesiącach 2026 roku. Hamaguchi zaznaczył, że produkcja idzie pełną parą, a twórcy skupiają się na tym, by godnie zwieńczyć tę wieloletnią podróż.
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów poprzedniej odsłony, Rebirth, była ogromna liczba minigier. Reżyser wziął je w obronę, tłumacząc, że są one kluczowe dla zachowania świeżości rozgrywki.
Final Fantasy VII Remake Director Naoki Hamaguchi says they want to put many minigames in part 3 of the FF7 Remake trilogy as OG FF7 also has lots of minigames!
— Genki✨ (@Genki_JPN) January 8, 2026
He says the original was a title with lots of minigames so they want to keep that same spirit and have more in… pic.twitter.com/Elvx99QZgh
Według niego oferują one graczom zupełnie inny rodzaj interakcji, co zapobiega znużeniu głównymi mechanikami walki. Hamaguchi przyznał jednak, że rozumie głosy krytyki dotyczące tempa akcji i frustracji niektórych graczy. Zapewnił, że w trzeciej części zespół będzie wyjątkowo ostrożnie balansować ilość, trudność oraz momenty pojawiania się tych aktywności, by nie odciągały one zbytnio od głównego wątku fabularnego.
Naoki Hamaguchi says they are making progress on the development of part 3 of the Final Fantasy VII Remake trilogy and will hopefully be able to share information about it soon! https://t.co/AOPW6AX0nF pic.twitter.com/VBN4w79rU2
— Genki✨ (@Genki_JPN) January 8, 2026
Ważnym wnioskiem z dotychczasowych prac nad remake'iem jest dla twórców kwestia zaufania społeczności. Hamaguchi podkreślił, że przy tytule o tak ogromnym znaczeniu historycznym, nie można zmieniać losów bohaterów czy świata gry bez bardzo mocnego uzasadnienia. Każda nowość czy reinterpretacja w trzeciej części ma wynikać z chęci rozwinięcia pomysłów, których oryginał z 1997 roku nie mógł w pełni ukazać przez ograniczenia sprzętowe. Finalny rozdział ma zatem pozostać wierny duchowi pierwowzoru, oferując jednocześnie jeszcze bogatszą paletę atrakcji i aktywności pobocznych.